Jeszcze nie tak dawno temu gwiazda Bröndby IF i gorący temat w kontekście otrzymania szansy w reprezentacji. Dziś Kamil Wilczek ma olbrzymie problemy z przebiciem się do składu Kopenhagi, która wyciągnęła go latem z Turcji. Wydawało się, że powrót do Danii okaże się zbawieniem, ale na ten moment sytuacja jest bardzo zła.
Nic nie wskazywało na to, że latem Kamil Wilczek wywoła w Danii tak wielkie poruszenie. Półroczny totalnie nieudany epizod w Turcji, gdzie w barwach Goztepe SK tylko raz wpisał się na listę strzelców, wymusił u niego zmianę klubu. Legenda Bröndby IF postanowiła wrócić na stare śmieci, podpisując kontrakt z ich największym rywalem, FC Kopenhaga.
Wśród kibiców zawrzało i nie interesowało ich to, że Wilczek nie trafił tam bezpośrednio z Bröndby. W komentarzach można było ujrzeć nawet polskie stwierdzenia typu „Szczur” i „Polski Judasz”. Pojawiały się nawet mocniejsze wpisy, które idealnie obrazowały powagę tematu.
”Słowa „Kamil Wilczek” już nigdy nie przejdą mi przez usta. Mam nadzieję, że dozna kontuzji kolana i nigdy nie zagra dla nowego klubu.”
Sam Wilczek spokojnie podchodził do całej sytuacji. Wprost twierdził, że nie potrzebuje żadnego ochroniarza do poruszania się po mieście, a wiele pojawiających się historii jest podkolorowanych. Z pełnym przekonaniem wyrażał także zadowolenie i pewność tego ruchu. Przekonał go fakt, że Kopenhaga walczy w Danii o najwyższe cele i dodatkowo będzie mógł się pokazać w ich barwach w europejskich pucharach.
Nic nie wskazywało na problemy
Początki Kamila Wilczka w nowym otoczeniu były bardzo owocne. Trener Stale Solbakken widział w nim podstawowego napastnika, a i sam Wilczek szybko potwierdził, że można mu zaufać. Cztery bramki w czterech pierwszych ligowych spotkaniach naprawdę robiły wrażenie. Na największą uwagę zasługiwał jednak gol w derbach przeciwko jego byłemu klubowi. Szczególnie mając na uwadze masę krytycznych komentarzy i podgrzewanie atmosfery przez kibiców rywala. Wilczek tak zaimponował swoją skutecznością, że był nawet nominowany do nagrody dla najlepszego piłkarza września.











