Już jutro rozpocznie się rywalizacja w grupie D Pucharu Narodów Afryki. Na angolańskich boiskach zadebiutuje reprezentacja Kamerunu, która zmierzy swoje siły z Gabonem. W drugim spotkaniu Zambia zagra z Tunezją.
Kamerun – Gabon
Faworytem tego spotkania będzie niewątpliwie Kamerun i trudno przypuszczać, żeby było inaczej. Podopieczni francuskiego szkoleniowca – Paula Le Guena, to „starzy wyjadacze”, jeśli chodzi o Puchar Narodów Afryki. Kameruńczycy mają na koncie 15 występów w afrykańskim czempionacie, z których cztery skończyły się zdobyciem tytułu mistrzowskiego. Naprzeciwko nich staną jutro piłkarze Gabonu, którzy nie należą do faworytów angolańskiego turnieju. Drużyna z Afryki Zachodniej zaliczyła do tej pory zaledwie trzy występy w PNA, ostatni raz prezentując się na afrykańskich salonach w roku 2000.
Z drugiej jednak strony piłkarze Gabonu poczynili w ostatnim czasie znaczne postępy i niewiele zabrakło, byśmy mogli ich za kilka miesięcy oglądać na mundialu. Bilety do Republiki Południowej Afryki uciekły podopiecznym Alaina Giresse’a w ostatniej kolejce eliminacji i to za sprawą… Kamerunu. Zawodnicy z Gabonu mają więc jutro coś do udowodnienia i z pewnością zrobią wszystko, żeby sprawić swoim kibicom miłą niespodziankę. Sposobem na Kameruńczyków ma być duet napastników, złożony z doświadczonego gracza Hull City – Daniela Cousina, i utalentowanego snajpera Lille – Pierre’a-Emericka Aubameyanga. Właśnie ta dwójka ma jutro znaleźć sposób na pokonanie Kameni’ego i zapewnić zwycięstwo reprezentacji Gabonu.
Ostatnie dwa spotkania obu reprezentacji podczas eliminacji do Mistrzostw Świata zakończyły się zwycięstwami „Nieposkromionych Lwów” (2:0, 2:1) i Samuel Eto’o oraz jego koledzy będą chcieli podtrzymać jutro tą dobrą passę. Skład reprezentacji Kamerunu jest wypełniony zawodnikami reprezentującymi znane kluby europejskie. Przykład Wybrzeża Kości Słoniowej pokazał jednak, że znane nazwiska nie wystarczą do osiągnięcia korzystnego rezultatu. Wszystko zweryfikuje boisko już jutro o godzinie 17.
Zambia – Tunezja
W drugim z jutrzejszych spotkań zdecydowanie trudniej wskazać faworyta. Tunezyjczycy w ostatnim czasie nie mają najlepszej serii. Przepustki do RPA przegrali w ostatniej kolejce eliminacji, ulegając zdecydowanie niżej notowanemu Mozambikowi. Ostatni mecz przed rozpoczęciem turnieju w Angoli też nie napawa tunezyjskich kibiców optymizmem. W sobotę reprezentacja „Orłów Kartaginy” uległa Gambii, a po meczu zawodnicy zostali wygwizdani przez fanów. Dodatkowo sparing kontuzjami okupili Oussama Darragi oraz Yassine Mikari i wątpliwym jest, by mogli oni wystąpić w jutrzejszym spotkaniu. Wszystko to nie wróży dobrze Tunezyjczykom, którzy nie należą do faworytów tegorocznego afrykańskiego czempionatu.
Wśród pretendentów do tytułu nie ma też jutrzejszego rywala Tunezji, ekipy Zambii. Podopieczni Herve’a Renarda ostatnie przedturniejowe przygotowania mogą zaliczyć do udanych. W dwóch mecach towarzyskich pokonali finalistów MŚ w RPA. Najpierw bez problemów uporali się z Koreą Północną 4:1, a później w stosunku 4:2 zwyciężyli Koreę Południową. W barwach tej drugiej zabrakło co prawda najbardziej znanych piłkarzy, występujących w barwach klubów europejskich, ale nie zmienia to faktu, że zawodnicy z Zambii przystąpią do jutrzejszej potyczki w dużo lepszych nastrojach i kto wie, czy nie pokuszą się o zwycięstwo.










