W meczu 11. kolejki Ekstraklasy Korona Kielce zwyciężyła w niezwykle ważnym meczu z Lechią Gdańsk. Po tym spotkaniu szkoleniowiec Korony był bardzo szczęśliwy, natomiast opiekun zespołu z Gdańska nie potrafił wyrazić słowami swoich myśli po przegranym spotkaniu.

Marcin Sasal: – Cieszy nas kolejne zwycięstwo na wyjeździe. Pytałem kierownika drużyny kiedy ostatnio przegraliśmy na boisku rywala i wyszło nam, że było to w święta wielkanocne. Wiedzieliśmy, że Gdańsk jest ciężkim terenem, dlatego staraliśmy się działać zachowawczo. Chcieliśmy zagrać na zero z tylu i remis by nas satysfakcjonował. Oczywiście też czekaliśmy na swoją szansę i gdy się ona nadarzyła, to ją wykorzystaliśmy. Lechię trzeba pochwalić za pierwszą połowę, bo grali ładną kombinacyjną piłkę. Nasi rywale oddali sporo strzałów, ale w większości były one niecelne. My natomiast zdobyliśmy już 23. punkt i jesteśmy coraz bliżej tych 30 oczek.
Tomasz Kafarski: – Powiem krótko. Przegraliśmy niezwykle kluczowy mecz. Nie ma sensu opisywać tego, co się działo na boisku, bo wszyscy to widzieli. Zabrakło nam teraz wielu rzeczy do zwycięstwa. Szkoda… Musimy się teraz pozbierać i wywieźć z Warszawy trzy punkty.











