Wczesnym piątkowym popołudniem Adam Nawałka powołał do swojej kadry na mecze z Gruzją i Szwajcarią zawodników z ligi polskiej. Większych niespodzianek nie było, ale są również nowe nazwiska. Selekcjoner Adam Nawałka uzupełnił swoją kadrę na mecz eliminacyjny, przeciwko Gruzji i towarzyski ze Szwajcarią, o zawodników występujących w T-Mobile Ekstraklasie. Do piłkarzy zagranicznych, wcześniej już powołanych, dołączy ośmiu zawodników z ligi polskiej. Największą grupę tworzą oczywiście zawodnicy z drużyny mistrza Polski. Do etatowych już reprezentantów Jodłowca, Żyro i Kucharczyka dołączył również Łukasz Broź, który najprawdopodobniej przymierzany jest do gry na lewej obronie. Obecnie w zespole Nawałki nie ma pewniaka na tej pozycji, a na najbliższe zgrupowanie żaden z nominalnych lewych defensorów nie został powołany.
Po jednym reprezentancie w kadrze będą miały kluby z Poznania, Wrocławia, Białegostoku i Gdańska. O tym, że Sebastian Mila zostanie ponownie zaproszony do gry w zespole narodowym, nikt nie miał chyba wątpliwości. Pomocnik Śląska zdecydowanie przeżywa drugą młodość i jest w bardzo dobrej formie. Pamiętamy jego wspaniałe wejścia we wrześniowych meczach z Niemcami, w którym zdobył bramkę i ze Szkocją, gdzie był bliski przesądzenia losów spotkania na naszą korzyść. Sympatyczny zawodnik podchodzi do każdego powołania z pokorą i jest wdzięczny swoim kolegom, którzy pomagają mu na boisku.
Karol Linetty z Lecha, Rafał Janicki z Lechii i Maciej Gajos z Jagiellonii, którzy również zobaczyli swoje nazwiska na liście Nawałki, to raczej inwestycja w przyszłość. Owszem, wszyscy wyróżniają się w rozgrywkach Ekstraklasy, ale jak na tą chwilę ciężko wyobrazić sobie ich w pierwszej jedenastce „Biało-czerwonych”. Dla Janickiego i Gajosa są to pierwsze powołania do seniorskiej reprezentacji i jeśli dostaną szansę debiutu, to raczej nastąpi to w spotkaniu towarzyskim ze Szwajcarią niż w meczu eliminacyjnym w Gruzji.










