Bogusław Kaczmarek jest niezadowolony z tego, że Ekstraklasa przeprowadziła reformę, nie konsultując się z trenerami i prezesami klubów. Szkoleniowiec ma pretensje, że zmiana nie została należycie przedyskutowana.
Trener Lechii wysuwa ciekawy argument, w którym tłumaczy, dlaczego na reformie stracą słabsze i biedniejsze zespoły. – Fani każdego z tych biedniejszych klubów chcą oglądać: Legię, Wisłę, Lecha czy Śląsk. Nie wybiorą się natomiast tak licznie na mecze z drużynami wlokącymi się w ogonie tabeli – twierdzi popularny „Bobo”. Kaczmarek jako jeden z nielicznych mówi o tym, że na reformie mniejsze kluby stracą, a nie zyskają. Zwolennicy zmian stawiają argumenty, że dzięki stworzeniu dwóch grup i dzieleniu punktów przez dwa słabsze zespoły zyskają, ponieważ po sezonie zasadniczym będą miały większe szanse, aby utrzymać się w lidze.
– W sezonie 2001/2002 też był podział i szybko się z niego wycofaliśmy. My jesteśmy mistrzami demolki – mówi Bogusław Kaczmarek.