Tydzień temu fani Bayernu Monachium mogli świętować pokonanie Borussii Dortmund w klasyku niemieckiej ligi. Niestety ta wygrana jest w cieniu kontuzji jednego z kluczowych zawodników. Joshua Kimmich jeszcze w pierwszej połowie musiał opuścić boisko z powodu kontuzji kolana. Strata reprezentanta Niemiec tworzy dużą wyrwę w środku pola mistrza Niemiec. Jak bardzo jest to bolesna strata i czy będzie ktoś w stanie w pełni zastąpić 25-latka?
Podczas sobotniego Der Klassikera doszło do kontuzji lidera drugiej linii Bayernu. W 35. minucie na środku boiska Joshua Kimmich popełnił błąd przyjęcia piłki. Futbolówka uciekła mu spod nóg i przejął ją Erling Braut Haaland. Reprezentant Niemiec, chcąc powstrzymać kontrę, wykonał wślizg w celu zatrzymania Norwega. Nie udało mu się to i co prawda akcja nie skończyła się bramką dla Borussii, ale po tym zagraniu piłkarz Bayernu nie podniósł się już z murawy. W asekuracji medyków opuścić murawę. Dość długo czekaliśmy na oficjalne potwierdzenie tego, co się stało z 25-latkiem. Niektórzy w tym odczytywali dobre znaki, ale już w niedzielę piłkarz monachijczyków przeszedł zabieg. Okazało się, że konieczna była operacja prawej łąkotki.
Joshua Kimmich kluczowym elementem układanki
Zapewne wielu kibiców piłki nożnej nie jest do końca świadomych, jaką stratę poniósł Bayern Monachium. W obecnym sezonie Joshua Kimmich prawdopodobnie osiągnął formę życia. Niemiec od początku sezonu jest bardzo ważnym elementem mistrza Niemiec. Po finale Ligi Mistrzów były obawy co do tego, kto mógłby zastąpić Thiago Alcantarę. 25-latek swoją formą sprawił, że dość szybko zapomniano o tym zamartwieniu. Środkowy pomocnik Bawarczyków jest graczem box-to-box. Przez niego przechodzi wiele piłek w środku pola. Bardzo dobrze wspiera on defensywę, a często jak nie idzie drużynie, to on daje sygnały do ataku. Patrząc na wszystkie fronty, to Kimmich rozegrał 11 meczów (na 13 możliwych), w których zdobył trzy gole i zanotował siedem asyst.
Bez wątpienia obok Roberta Lewandowskiego, Manuela Neuera, Thomasa Müllera i Serge’a Gnabry’ego to właśnie Joshua Kimmich był kluczową postacią układanki Hansiego Flicka. Żeby najlepiej zobrazować, jak jest to duża strata, zapytaliśmy o to Gabriela Stacha, zastępcę redaktora naczelnego DieRoten.pl: – Strata Kimmicha jest dla Bawarczyków wielkim ciosem, zwłaszcza mając na uwadze wpływ Joshuy na grę Bayernu w ostatnich miesiącach. Kimmich to swego rodzaju serce i motor napędowy bawarskiego walca i jego strata będzie oczywiście bardzo odczuwalna. 25-latek od miesięcy jest obok Lewandowskiego i Neuera najważniejszym ogniwem w zespole Hansiego Flicka i trudno jest tak naprawdę sobie wyobrazić FCB bez niego. Wystarczy tylko spojrzeć na jego liczby i udział w grze. Bramki, asysty, rozegranie, kontrolowanie tempa gry monachijczyków – bez Jo mistrzowie Niemiec tracą bardzo wiele. W dodatku to prawdziwa mentalna bestia. Takich graczy ze świecą można szukać.









