Po serii fatalnych wyników, które doprowadziły Chelsea do 16. miejsca w ligowej tabeli, Jose Mourinho został zwolniony ze stanowiska szkoleniowca londyńskiego klubu. Informację do wiadomości publicznej przekazała stacja BBC.
Coś, czego spodziewali się wszyscy, a czego kibice Chelsea nie byli w stanie dopuścić do świadomości, stało się dzisiaj faktem. Portugalczyk w trwającym sezonie nie był w stanie doprowadzić aktualnego mistrza Anglii do dyspozycji z poprzedniej kampanii. Co więcej, londyńczycy mają zaledwie jeden punkt przewagi nad strefą spadkową. Decyzja zarządu została podjęta po przegranej 1:2 z sensacyjnym liderem tabeli – Leicester City.
Podopieczni Mourinho grali dotychczas zdecydowanie poniżej oczekiwań, jedynie w Lidze Mistrzów nie mieli problemów z wyjściem z grupy. Tam jednak przyjdzie im zmierzyć się z PSG, a Portugalczyk prawdopodobnie stracił władzę nad szatnią, co podkreślał w ostatnich wywiadach w słowach – Zostałem zdradzony. Następca utytułowanego szkoleniowca będzie miał za zadanie przywrócenie drużyny na miejsca gwarantujące grę w europejskich pucharach w przyszłym sezonie, a także osiągnięcie zadowalających wyników w Lidze Mistrzów. W styczniu możemy spodziewać się zatem na Stamford Bridge transferowej rewolucji, jednak już nie pod wodzą „The Special One”.
Do końca obecnego sezonu klub najprawdopodobniej poprowadzi menadżer tymczasowy, a latem Roman Abramowicz postawi na bardziej długoterminową opcję. Według bukmacherów faworytami są Holender Guus Hiddink (który już kiedyś obejmował „The Blues” w podobnej roli) i były szkoleniowiec Tottenhamu i Realu Madryt, Juande Ramos. Warto tu dodać, że w sezonie 2011/2012, gdy Chelsea miała trenera tymczasowego (Roberto Di Matteo), a w Premier League również rozczarowywała, to dotarła do finału Ligi Mistrzów, w którym wygrała z Bayernem po serii rzutów karnych.











