W wywiadzie po wczorajszym meczu, który Ajax Amsterdam rozegrał w Waalwijk z miejscowym RKC, trener odniósł się do obrazu gry, który prezentowali jego podopieczni.
W prawdzie „Joden” pokonali rywala 5:1, jednak styl, jaki prezentowali, nie był godny przyszłych mistrzów.
Trener wyraził swoje niezadowolenie z gry piłkarzy, w szczególności w pierwszej odsłonie meczu. Wytknął im sporo niewykorzystanych akcji oraz kardynalne błędy, które popełniła linia obrony.
– W przewie starałem się wpłynąć na zawodników i przedstawić im powagę sytuacji, w której się znaleźliśmy. Zarzuciłem im nawet, że grają jak dziewczynki ! RKC to przeciwnik, którego nie można zlekceważyć i należy grać na sto procent swoich możliwości. W tym momencie nie możemy już sobie pozwolić na żadną porażkę – powiedział Martin Jol.
Na szczęście dla zespołu, gracze szybko wyciągnęli wnioski z reprymendy szkoleniowca. W drugiej połowie spotkania drużyna podeszła do gry z zupełnie innym nastawieniem, dzięki czemu udało się tak wysoko pokonać przeciwnika.
– Moi zawodnicy zrobili to, co do nich należało. Nareszcie zdołaliśmy dogonić PSV, choć jeszcze nie tak dawno strata do niego wynosiła aż dziewięć punktów. Teraz już skupiamy się tylko na pogoni za liderem z Enschede. Sądzę, że pozycja lidera jest w naszym zasięgu, a Twente zapewne nie zwycięży we wszystkich meczach, które go czekają. Jego pomyłki tylko ułatwią nam zadanie.










