Trener Sevilli, Manolo Jimenez, stwierdził ostatnio z zadowoleniem, że klub pod jego wodzą gra dobrze, chociaż nie każdy podziela jego zdanie.
Sevilla w sezonie 2008/2009 zajęła wysokie, trzecie miejsce na finiszu rozgrywek hiszpańskiej ekstraklasy, ustępując jedynie wielkiej Barcelonie i Realowi Madryt. Ta lokata dała ekipie z Estadio Ramon Sanchez Pizjuan przepustkę do Ligi Mistrzów, co musi cieszyć jej sympatyków. Jednakże pojawiły się opinie, że team dowodzony przez 45-letniego szkoleniowca zatracił dawny polot, jak również niesłychanie ofensywny styl, jakim zachwycał choćby w ostatnich edycjach Pucharu UEFA. Oto, co na ten temat ma do powiedzenia sam coach:
– W chwili obecnej trudniej nas pokonać. Oczywiście, brakuje nam blasku Daniela Alvesa, który odszedł do Barcelony, ale nie mam wątpliwości, że Sevilla na boisku prezentuje się znacznie lepiej. W minionej kampanii odnieśliśmy najwięcej zwycięstw, również tych seryjnych. Niektórzy trenerzy, jak Javier Aguirre, Hugo Sanchez czy Manuel Pellegrini stwierdzili, że jesteśmy mocniejsi niż w ubiegłych dwóch sezonach. Cierpimy jednak na niedostatek wartościowych zmienników – podsumował.










