Przed nami 32. kolejka ligi holenderskiej. To ostatni seria rozgrywana przez cały weekend, w przyszłym tygodniu mecze odbędą się o jednej porze. Jednak teraz ciekawie będzie w sobotę, ponieważ wtedy losy mistrzowskiego tytułu mogą być definitywnie rozstrzygnięte.
Najważniejszy mecz kolejki
Oczy wszystkich sympatyków holenderskiej piłki będą zwrócone głównie na Bredę, gdzie NAC podejmie Ajaks Amsterdam. Podopieczni Franka de Boera mają aż cztery punkty przewagi nad PSV i Feyenoordem i stosunkowo łatwe mecze do rozegrania. Również i tym razem mistrzowie Holandii nie powinni mieć problemów ze zdobyciem kompletu oczek. Dodatkowo na początku upływającego tygodnia do kibiców doszła świetna wiadomość o tym, że Daley Blind przedłużył kontrakt do końca czerwca 2016 roku. Zespół NAC ma już po sezonie. Spadek mu nie grozi, a i awans do fazy play-off też jest nierealny. Wszystkie karty w ręce ma Ajax. Ale jak to w futbolu bywa, niczego nie możemy być pewni. Goście będą osłabieni. Za kartki pauzować będzie musiał prawy obrońca, Ricardo van Rhijn. W jego miejsce ma zostać przesunięty Toby Alderwiereld, a w środku obrony partnerem Moisandera będzie najprawdopodobniej Joel Veltman. Kibiców interesuje również, kto stanie w bramce Ajaksu. Po przymusowej pauzie za czerwoną kartkę, go kadry powróci Kanneth Vermeer, jednak nie może on być pewny gry w pierwszej jedenastce. Zastępujący go Jasper Cillessen spisywał się dobrze i nie można wykluczyć, że dostanie od trenera kolejną szansę.
Nadzieje PSV
Zespół z Eindhoven rozpocznie swój mecz prędzej niż Ajax, i rywal też będzie trochę lepszy. Zespół Groningen już praktycznie wywalczył sobie miejsce w play-off, jego celem na pewno obecnie jest przeskoczenie w tabeli Heerenveenu. Zespół ze stadionu Phillipsa ma o co walczyć. Jeśli strata czterech punktów do lidera wydaje się być nie do nadrobienia, i mistrzostwo jest poza zasięgiem, warto obejrzeć się do tyłu. Feyenoord ma tyle samo punktów, ale gorszy bezpośredni bilans, natomiast Vitesse ma tylko dwa oczka mniej. Każda strata punktów przez podopiecznych Dicka Advocaata może być brzemienna w skutkach. W Holandii drugie miejsce oznacza grę w eliminacjach Ligi Mistrzów, trzecia lokata to tylko prawo startu w Lidze Europy. Jest o co walczyć. W rundzie jesiennej PSV wygrało 3:1. Teraz każdy inny wynik niż zwycięstwo gospodarzy tego spotkania będzie nie lada sensacją. Zwłaszcza że Groningen zagra bez dwóch ważnych postaci: Rasmusa Lindgrena oraz Virgila van Dijka, którzy będą pauzować za kartki.
Bój o Ligę Mistrzów
Walka o drugie miejsce będzie bardzo zacięta i emocjonująca. W niedzielne popołudnie Feyenoord Rotterdam rozegra mecz przeciwko Heraclesowi i będzie zdecydowanym faworytem. W rundzie jesiennej „Portowcy” wygrali 2:1, i teraz również powinni zainkasować trzy punkty. Obie drużyny do meczu przystąpią w optymalnych składach. O 16:30 swoje spotkanie rozpocznie Vitesse Arnhem, które na własnym stadionie podejmie najsłabszą drużynę ligi Willem II. Goście niespodziewanie zwyciężyli w ostatnim meczu, i jeszcze tli się w nich nadzieja, że uda się wydostać z ostatniej pozycji, przeskoczyć Venlo i zagrać w barażach. Scenariusz mało prawdopodobny, ponieważ w przypadku równej ilości punktów to i tak VVV będzie wyżej. Vitesse mogło walczyć o mistrzostwo, ale dwa ostatnie mecze sprawiły, że pozostała im już tylko walka o drugie miejsce. Choć i ono jest mało realne, ponieważ Feyennoord i PSV musiałyby tracić punkty, a podopieczni Freda Ruttena je zdobywać. Biorąc pod uwagę ostatnie mecze drużyny, nie jest to takie pewne.










