Jesus Imaz wczorajszym wyczynem tylko utwierdza w przekonaniu, że to może być jego sezon. Hiszpan nie ukrywał po wczorajszym spotkaniu z Wisłą, że był to najlepszy występ w karierze. Można śmiało powiedzieć, że wczorajszym hattrickiem na nowo przywitał się w Białymstoku!
A nowe otwarcie dla Imaza było niezwykle symboliczne. W Wiśle Kraków zaczynał bowiem swoją przygodę w ekstraklasie. To tam strzelał pierwsze bramki i uczył się futbolu na najwyższym poziomie. Jest on jednym z tych, którzy odeszli ponad pół roku temu, kiedy to „Białą Gwiazdę” prześladowało widmo bankructwa.
Do tej pory o Hiszpanie w Jagiellonii nie mówiło się najlepiej. Wszyscy doskonale pamiętają jego niewykorzystanego karnego w ostatnim meczu zeszłego sezonu. A warto dodać, że nie był to „zwykły” rzut karny. Jeśli Imaz wykorzystałby go, to „Jaga” najprawdopodobniej zaczynałaby obecne rozgrywki od zmagań w europejskich pucharach.
Mecz życia
Wczorajsze spotkanie było dla Jesusa Imaza wyjątkowe. Do Białegostoku przyjechała jego była drużyna – Wisła Kraków, która przed tygodniem pokonała wysoko, bo 4:0, solidną ekipę ŁKS-u Łódź. Nikt nie miał wątpliwości, że może to być jeden z najciekawszych meczów kolejki. Jednakże mało kto spodziewał się, że były piłkarz Wisły Kraków Jesus Imaz rozegra najlepszy mecz w barwach Jagiellonii.
Białostoczanie w pierwszej połowie po prostu stłamsili wiślaków, zdobywając do przerwy dwa gole. Strzelcem obu bramek był oczywiście Jesus Imaz, który po zmianie stron dołożył jeszcze jedno trafienie. Sam Hiszpan po spotkaniu nie ukrywał, że było to najlepsze spotkanie w jego karierze. Co równie ciekawe, został on pierwszym graczem w historii Jagiellonii, który ustrzelił hattricka w najwyższej klasie rozgrywkowej. – Oczywiście, jestem bardzo szczęśliwy z tego powodu. Zapisanie się w dziejach klubu jest bardzo miłe – powiedział Imaz po skompletowaniu hattricka.
– Nie mogę powiedzieć nic więcej niż to, że był to mój najlepszy mecz w karierze. Przy pierwszym golu dostałem piłkę i musiałem to strzelić. Myślę, że to była łatwa sytuacja. Przy drugim wykonałem dobry ruch do futbolówki, a przy trzecim ta sama mnie znalazła i wstydem byłoby nie skorzystać – nie ukrywał radości po meczu sam zainteresowany.
Kandydat na króla strzelców?
Jesus Imaz trafiał w tym sezonie już sześciokrotnie. Premierowego gola w obecnych rozgrywkach zdobył już w pierwszym spotkaniu przeciwko Arce Gdynia. Następnie udało mu się zdobyć bramkę w zremisowanym 2:2 wyjazdowym spotkaniu z Zagłębiem Lubin. Na kolejne trafienie musiał poczekać dwa tygodnie do meczu z Górnikiem Zabrze, w którym pokonał Martina Chudego. Po meczu z zabrzanami nie musiał już czekać dwóch tygodni na to, by po raz kolejny umieścić piłkę w bramce rywali…










