Runda jesienna sezonu 2012/2013 w polskiej ekstraklasie dobiegła końca. Piłkarze udali się na długie zimowe urlopy, a w tym czasie w ramach podsumowań dział ligi polskiej w iGol.pl zestawił najlepszą jedenastkę minionej rundy.
Bramkarz:
Łukasz Skorupski (Górnik Zabrze) – najmniej puszczonych bramek w ekstraklasie mówi samo za siebie. Zaznaczyć trzeba, iż młody golkiper nie dokonał tego w Legii czy Lechu, które od początku były wymieniane w gronie kandydatów do walki o tytuł mistrzowski, ale w Górniku, po którym mało kto się spodziewał tak wysokiej lokaty po rundzie jesiennej. Skorupski przez całą rundę błyszczał równą, wysoką formą (oprócz meczu z Legią, w którym przy golu Saganowskiego niesamowicie skiksował), co nie umknęło uwadze selekcjonera, który dał mu szansę w kadrze.
Obrońcy:

Adam Danch (Górnik Zabrze) – kolejny przedstawiciel Górnika Zabrze. Czasem niewidoczny, ale zazwyczaj bardzo skuteczny w defensywie. Kapitan Górnika wystąpił we wszystkich piętnastu meczach rundy, doskonale kierując całą defensywą zespołu, czym w znaczący sposób przyczynił się do utraty zaledwie jedenastu bramek. Do tego sam dołożył dwa trafienia i dwie asysty. Zasłużenie otrzymał powołanie do reprezentacji Polski i patrząc na problemy z defensywą w naszej kadrze, dochodzimy do wniosku, że być może opoka zabrzańskiej obrony utrzyma się w niej na dłużej.
Jakub Wawrzyniak (Legia Warszawa) – pewny punkt obrony „Wojskowych”. W rundzie jesiennej nie tylko dobrze bronił dostępu do własnej bramki, ale również udanie włączał się do akcji ofensywnych. Czasem krytykowany za swoją postawę w meczach reprezentacji, ale tak naprawdę na tej pozycji w Polsce ciągle nie ma sobie równych. O tym, jak wiele znaczy dla legionistów, może świadczyć fakt, iż Legia przegrała tylko dwa spotkania podczas jesieni i w obydwu Wawrzyniak nie brał udziału (porażka u siebie z Jagiellonią oraz na wyjeździe ze Śląskiem – we Wrocławiu Legia straciła jedyną bramkę w drugiej połowie, gdy lewego obrońcy nie było już na murawie).
Łukasz Broź (Widzew Łódź) – początek rundy zdecydowanie należał do spisywanego na straty Widzewa i bardzo duża w tym zasługa Łukasza Brozia, który nie tylko powstrzymywał rywali pod swoim polem karnym, ale także często zapędzał się pod bramkę przeciwnika. Widzewiak jest najlepszym strzelcem łódzkiej drużyny w rundzie jesiennej, zdobył cztery bramki, co jak na obrońcę jest naprawdę niezłym dorobkiem. Jego dobra postawa zaowocowała debiutem w reprezentacji Polski. Możliwe jednak, że setny mecz na ekstraklasowych boiskach był dla Brozia ostatnim, bo dużo mówi się o jego wyjeździe za granicę. Zawodnik nie ukrywa, że z chęcią spróbowałby swoich sił we Francji.













