Puchar Polski 2013/2014 zakończony. Zwyciężyła drużyna Zawiszy Bydgoszcz, pokonując w wielkim finale Zagłębie Lubin w rzutach karnych, ale tegoroczna edycja miała też kilku innych bohaterów. Wybraliśmy jedenastkę zawodników, którzy wyróżnili się w tegorocznych rozgrywkach. Zawodników do wyboru mieliśmy sporo, warto jednak zwrócić uwagę na piłkarzy z poza klubów ekstraklasowych, których wybór może zaskakiwać.
Bramkarz:
Jakub Miszczuk (Arka Gdynia) – młody golkiper Arki ratował swój zespół już od samego początku rozgrywek. Bardzo mocno przyczynił się do wyeliminowania m.in. Ruchu Chorzów, Korony Kielce i po wspaniałym dwumeczu, Miedzi Legnica, gdzie szczególnie miał okazje do pokazania swojego kunsztu. Nie zagrał w pierwszym półfinałowym meczu z Zagłębiem Lubin i od razu jego ekipa przegrała 0:3.
Obrońcy:

Adam Mójta (Sandecja Nowy Sącz) – pozytywne zaskoczenie całego turnieju. 27-latek wcześniej nieznany na polskich boiskach (zagrał ledwie dziewięć spotkań w Ekstraklasie) zaimponował swoją grą zarówno w defensywie, jak i ofensywie. Strzelił m.in. bramkę, która dobiła Flotę Świnoujścię, ale kluczowym momentem była 1/8 finału i pojedynek z Widzewem Łódź, gdzie najpierw strzelił bramkę z rzutu karnego, a następnie wykorzystał decydującą „jedenastkę” w konkursie rozstrzygającym awans.
Adam Dźwigała (Jagiellonia Białystok) – młody obrońca przebojem wdarł się do pierwszego zespołu „Jagi”. Mimo ledwie 18 lat na karku grał w Pucharze jak prawdziwy profesor. Kluczowy zawodnik podczas spotkań m.in. z Lechią Gdańsk. Zdobył też jedyną bramkę w dwumeczu z Zawiszą Bydgoszcz w półfinale. Ten gol dawał jeszcze nadzieję na walkę o awans, ale koledzy nie potrafili wyeliminować Zawiszy.
Piotr Petasz (Zawisza Bydgoszcz) – Zawisza był absolutnym fenomenem tegorocznej edycji rozgrywek o Puchar Polski, a sporym w tym udział dwóch zawodników, Kamila Drygasa i właśnie Petasza. Imponowała przede wszystkim jego współpraca z pomocnikami i pęd na bramkę. Już w pierwszym meczu z Pogonią wpisał się na listę strzelców, później zapewnił zwycięstwo z GKS Katowice, zdobywając jedyną bramkę. Później strzelił też gola Górnikowi Zabrze oraz zaliczył asystę. W rewanżu również spisał się świetnie, m.in. po jego centrze z rzutu wolnego Bartosz Iwan strzelił bramkę samobójczą.
Pomocnicy:
Kamil Drygas (Zawisza Bydgoszcz) – młody pomocnik spisywał się w Pucharze jeszcze lepiej niż w lidze. Zdobył trzy bramki i to w kluczowych momentach. Najpierw praktycznie w pojedynkę wyrzucił z rozgrywek Górnika Zabrze, strzelając dwie bramki w rewanżu, a następnie strzelił gola w pierwszym półfinałowym meczu z Jagiellonią. Jego bramka na 2:0 dała większy spokój przed rewanżem, który okazał się później kluczowy. Postawienie na niego w ważnych meczach okazało się strzałem w dziesiątkę.











