Wreszcie zbliża się czas, na który z utęsknieniem czekali wszyscy sympatycy futbolu. To święto piłki nożnej i tak już przełożone o rok. To miesiąc oglądania meczów. Dawka futbolowych zmagań na jeden dzień zdecydowanie przewyższy normę. W każdym kraju będzie po kilkanaście milionów selekcjonerów, którzy lepiej wybraliby skład. Wiemy też, że każdy turniej to czas, w którym rodzą się nowe talenty, objawiają się zawodnicy, którzy nieoczekiwanie zaskakują swoją grą. Tak samo będzie zapewne na zbliżającym się Euro. Teraz spośród 24 drużyn trudno wybrać kilku piłkarzy, którzy mogą wyjść przed szereg. Pewni kandydaci są, ale mogą się też pojawić nieoczekiwani. Kto będzie największym zaskoczeniem? Kto będzie koniem pociągowym dla swojej kadry? Spróbujemy wyselekcjonować grupę graczy, którzy mają największe szanse na to, aby się wyróżnić.
Czy niespodzianką może być tylko młody zawodnik? Nie tylko. Starszy, bardziej doświadczony może wreszcie trafić na swój czas. Czy to właśnie TEN turniej, na którym odpali? Niewykluczone.
Bramkarz
Daniel Bachmann (Austria) – golkiper natchniony awansem z Watford FC do Premier League może wznieść się na wyżyny swoich umiejętności. Na zapleczu angielskiej ekstraklasy Bachmann prezentował się całkiem dobrze i to jeden z architektów sukcesu beniaminka z Wysp. Przy dobrej prezencji reszty drużyny, na czele z Davidem Alabą czy Marcelem Sabitzerem, Austria może pozytywnie zaskoczyć na turnieju.
Obrońcy
Emil Krafth (Szwecja) – prawy obrońca Newcastle w ostatnich latach dość często zmieniał kluby. Wyrwał się ze szwedzkiej ekstraklasy i sukcesywnie zwiedzał inne kraje. Czy szła za tym dobra gra? Wydaje się, że w Anglii ustabilizował formę. Może nie grywa od deski do deski, ale to wciąż Premier League. Doświadczenie z niego płynące może być wystarczające na reprezentację Szwecji. Choć z perspektywy kibica reprezentacji Polski pewnie wolelibyśmy, aby szwedzcy zawodnicy nie grali turnieju życia.
Kamil Piątkowski (Polska) – stoper jeszcze formalnie Rakowa, ale zaraz austriackiego RB Salzburg przekonał do siebie Paulo Sousę. Jeśli tylko dostanie szansę gry i zostanie wystawiony na swojej pozycji, może zachwycić. W tej kwestii swoje zdanie wyraził Piotr Tomalski, dziennikarz Radia Gol i „Sportu”, który zwraca uwagę na doświadczenie, jakie Piątkowski ma w preferowanym przez Sousę ustawieniu:
– Kamil ma doświadczenie na tej pozycji, dużą pewność siebie jak na swój wiek. Ponadto twierdzę, że w rozegraniu i jakości podań przewyższa wszystkich naszych stoperów. Gdyby decyzja zależała ode mnie, to Piątkowski byłby podstawowym półprawym obrońcą w bloku z Kamilem Glikiem i Jankiem Bednarkiem. Myślę, że Sousa też widzi w „Pionie” potencjał i na niego postawi, co będzie dla tego chłopaka wielkim testem, z którym powinien sobie poradzić.
Josko Gvardiol (Chorwacja) – młody środkowy defensor (jeszcze) Dinama Zagrzeb. To ostatnie dni jego przynależności do chorwackiej drużyny, ponieważ od 1 lipca 2021 roku będzie zawodnikiem RB Lipsk. Transfer do Bundesligi, powołanie na Euro – to wszystko w wieku zaledwie 19 lat. Gvardiol dostał szansę w towarzyskim starciu z Belgią. To był jego debiut, jednak nie może mieć żadnych kompleksów. Jeśli będzie potrzebny na placu gry, na pewno nie zawiedzie.











