Nie licząc pojedynku Legii z Zagłębiem, inauguracyjna kolejka T-Mobile Ekstraklasy już za nami. Dziennikarze iGol.pl kontynuują tradycję z poprzedniego sezonu i również tym razem wybraliśmy najlepszą naszym zdaniem jedenastkę zakończonej kolejki.
Bramkarz: Łukasz Skorupski, Górnik Zabrze
Przed sezonem większość kibiców myślała, że o miano pierwszego bramkarza Górnika Zabrze będą walczyli Boris Pesković i Mateusz Sławik. Okazało się jednak, że trener Adam Nawałka postawił na młodego Łukasza Skorupskiego, dla którego mecz ze Śląskiem był debiutem w polskiej Ekstraklasie. 20-latek wyszedł na spotkanie z wicemistrzami bez tremy i kilkakrotnie uratował swój klub przed stratą gola.
Obrońca: Marcin Baszczyński, Polonia Warszawa

Po powrocie z Aten urodzony w 1977 roku piłkarz zdecydował się na grę w Polonii Warszawa. Wydaje się, że po pierwszym meczu była to bardzo dobra decyzja. Popularny „Baszczu” parokrotnie powstrzymywał atakujących Lechii Gdańsk, a w jego zagraniach można było dostrzec wiele doświadczenia i spokoju.
Obrońca: Sebastian Madera, Widzew Łódź
Już w poprzednim sezonie pojawiły się głosy, że Madera jest jednym z lepszych polskich środkowych obrońców biegających po boiskach Ekstraklasy. W meczu z Wisłą Kraków piłkarz Widzewa po raz kolejny był ostoją defensywy łódzkiego zespołu i zabrakło dosłownie kilku sekund, aby wraz z kolegami mógł cieszyć się ze zwycięstwa nad aktualnymi mistrzami Polski.
Obrońca: Adam Banaś, Górnik Zabrze

Piłkarze Górnika Zabrze w meczu inauguracyjnym zremisowali ze Śląskiem Wrocław 1:1. Jest to dobry rezultat dla podopiecznych Adama Nawałki, a w dużej mierze przyczynił się do niego Adam Banaś. Środkowy obrońca otworzył wynik spotkania, pokonując w 32. minucie Mariana Kelemena. Oprócz tego wiele razy powstrzymywał ataki groźnych Diaza i Voskampa.
Obrońca: Dudu, Widzew Łódź
Carlos Eduardo Dudu był bardzo aktywnym piłkarzem w rywalizacji przeciwko ekipie „Białej Gwiazdy”. Brazylijczyk raz po raz starał się tworzyć oskrzydlające akcje Widzewa, nie zapominając przy tym o obowiązkach w defensywie. Trzeba również przypomnieć o jego ładnym strzale, po którym piłka trafiła w poprzeczkę bramki strzeżonej przez Jovanicia.













