W 9. kolejce T-Mobile Ekstraklasy doszło do kilku niespodzianek, ale i faworyci potrafili wygrać swoje spotkania. Najwięcej zawodników w naszym zestawieniu mają Polonia Warszawa oraz Jagiellonia Białystok. „Czarne Koszule” pewnie pokonały PGE GKS Bełchatów, a podopieczni Tomasza Hajty wygrali na wyjeździe z Lechem Poznań. Dwóch przedstawicieli ma Zagłębie Lubin, które podobnie jak Jagiellonia sprawiło miłą niespodziankę swoim fanom, pokonując na wyjeździe Śląsk Wrocław. Nasza jedenastka jest ustawiona ultraofensywnie (3-4-3), a to dlatego, że większość wyróżniających się zawodników to gracze chętnie włączający się do akcji pod bramką przeciwnika.
Bramkarz:
Jakub Słowik (Jagiellonia Białystok) – ten młody bramkarz w meczu z Lechem Poznań pokazał, że ma wysokie umiejętności. Były zawodnik Warty Poznań zachował czyste konto, a interwencja po strzale Manuela Arboledy uchroniła zespół przed stratą bramki.
Obrońcy:

Alexis Norambuena (Jagiellonia Białystok) – w spotkaniu z „Kolejorzem” zagrał na środku obrony, ale u nas z konieczności ustawiliśmy go na prawej obronie. Pewna i skuteczna gra przeciwko zawodnikom Lecha, a do tego bramka z kategorii stadiony świata.
Michał Pazdan (Jagiellonia Białystok) – trzeci przedstawiciel Jagiellonii. Konia z rzędem temu, kto obstawiłby, że aż tylu zawodników z Białegostoku trafi do naszej jedenastki. Michał zagrał bardzo dobrze, skutecznie powstrzymując graczy Lecha. Jeśli dodamy do tego bramkę, miejsce w tym zestawieniu jak najbardziej zasłużone.
Tomasz Brzyski (Polonia Warszawa) – z konieczności ustawiony na lewej obronie. Stworzył wiele akcji ofensywnych. Strzelony gol i dwie asysty mówią same za siebie. Jedyny minus to niewykorzystany rzut karny, ale w tej sytuacji swoje trzy grosze dorzucił Edgar Cani, pchając się do wykonania „jedenastki”, przez co wprowadził wiele zamieszania.
Pomocnicy:
Paweł Wszołek (Polonia Warszawa) – podobnie jak Brzyski zainicjował kilka akcji zaczepnych, które siały popłoch w drużynie z Bełchatowa. Warto dodać, że to właśnie on otworzył wynik spotkania.
Robert Jeż (Zagłębie Lubin) – mózg drużyny w zwycięskim meczu ze Śląskiem Wrocław. Regulował tempo gry, a do tego zaliczył dwie asysty przy bramkach Papadopulosa i Pawłowskiego. Gdyby Słowak nie przeplatał świetnych występów co najwyżej średnimi meczami, częściej miałby szansę na miejsce w jedenastce kolejki.











