Zestawienie standardowe – mniej więcej pół składu z Realu i Barcelony. Warty odnotowania jest powrót do formy Javiego Martineza i genialny występ Xaviego.
Roberto Jimenez – Kupiony przed sezonem przez Saragossę bramkarz długo był krytykowany za nieprzyzwoicie wysoką kwotę transferu. Teraz Hiszpan ekspresowo zdobywa zaufanie i uwielbienie fanów. W każdym meczu broni co najmniej dobrze. Popisuje się niesamowitym refleksem i generalnie jest świetny. W ostatniej kolejce zatrzymał Malagę. To dobry powód, by umieścić go w tym zestawieniu.

Dani Alves – Brazylijczyk stał się ofiarą zabaw w nietypowe ustawienie linii obrony, jaką ostatnio urządził sobie Pep Guardiola. Raz przyszło grać mu w pomocy, raz w napadzie, raz znów blisko pozycji stopera. W meczu z Atletico był wszędzie i wychodziło mu to wcale nieźle.
Raphael Varane – Ledwie pełnoletni Francuz w meczu z Rayo zagrał jak trzydziestoletni wyjadacz. W obronie popełnił jeden błąd, przez resztę spotkania był jak skała. Dodał do tego akrobatyczną bramkę. „Marca” już nazywa go nowym Hierro. I nie jest wykluczone, że ma rację.
Gonzalo Rodriguez – Argentyński stoper był czynnikiem, który zdecydował, że Athletic nie wbił Villarrealowi więcej niż jednego gola. Lewantyńczycy ciągle zawodzą. Gonzalo nie zawodzi.
Jose „Mane” Jimenez – Hiszpan został wyróżniony jako przedstawiciel linii defensywnej, która zatrzymała rozpędzony Betis. Obrońcy Getafe nie dali się pokonać zuchwałym Andaluzyjczykom i zgarnęli komplet punktów w meczu z liderem.
Xavi Hernandez – Katalończyk zagrał najlepszy mecz w tym sezonie. Nic dziwnego. On zawsze gra najlepiej w trudnych meczach. Niektóre jego podania były tak cudowne, że warte oprawienia w ramkę. Ponad trzydziestoletni rozgrywający może i ostatnio nie zachwyca tak jak dwa lata temu, ale póki jest w stanie jednym podaniem rozmontować obronę czołowej drużyny ligi, nikt mu nie pozwoli odejść na emeryturę.
Javi Martinez – Bask w meczu z Betisem zagrał tragicznie, koszmarnie, potwornie itd. Na szczęście dla Athleticu wystarczył tydzień, by reprezentant Hiszpanii wrócił na swój normalny poziom. Z Villarrealem zagrał jak profesor. Sam robił więcej niż Borja i Bruno. Miejmy nadzieję, że Marcelo Bielsa porzuci pomysł przerobienia Javiego na stopera.
Fran Rico – Tydzień temu w jedenastce kolejki znalazło się miejsce dla Juana Carlosa. Dziś kolej na jego dobrego znajomego ze szkółki Realu Madryt. Fran Rico na dobre zadomowił się w Granadzie, powoli umacniając swoją pozycję. W meczu z Osasuną zdobył bramkę dającą gospodarzom punkt. A dla beniaminka, szczególnie tak słabego, punkt jest na wagę złota.










