Za nami ostatnia kolejka ligowa Primera Division w sezonie 2012/2013. W walce o utrzymanie i europejskie puchary działy się rzeczy niezwykle ciekawe, ale sobotni wieczór skradł Alvaro Negredo, zdobywając cztery gole w meczu z Valencią.
Claudio Bravo – końcówka sezonu w wykonaniu golkipera Realu Sociedad była naprawdę imponująca. W ostatniej kolejce ligowej Baskowie walczyli o Ligę Mistrzów, a rywal o utrzymanie. Po szybkim objęciu prowadzenia przez ekipę z Sociedad, Galisyjczycy próbowali doprowadzić do wyrównania, ale po raz kolejny znakomicie w bramce spisywał się Bravo, choć akurat na El Riazor zabrakło spektakularnych interwencji, które oglądaliśmy wcześniej.

Nacho – boczny obrońca Realu Betis był jedną z najjaśniejszych postaci w andaluzyjskiej drużynie w starciu z Levante. Hiszpan rozegrał niezwykle kompletne zawody, jeśli chodzi o grę obronną. Nękany przez skrzydłowych walenckiej drużyny nie popełniał błędów i był liderem defensywy Betisu, często asekurując marnie spisujących się stoperów.
Mikel Gonzalez – tym razem to Mikel był liderem defensywy Realu Sociedad. Cała formacja obronna zagrała przeciwko Deportivo bardzo solidnie, jednak na pierwszy plan wysunął się właśnie 27-latek. To on był tym razem najgłębiej ustawionym defensorem i świetnie wywiązywał się ze swojej roli, nie pozwalając graczom Deportivo na rozrywanie obrony prostopadłymi podaniami.
Ricardo Carvalho – jeszcze będą mieli pociechę z portugalskiego obrońcy w AS Monaco. Carvalho otrzymał od Jose Mourinho szansę pożegnania się z kibicami Realu Madryt i – mimo że Osasuna zdołała zdobyć dwa gole na Santiago Bernabeu – były gracz Chelsea był najpewniej grającym defensorem w szeregach „Los Blancos”. Kilka razy musiał uciekać się do powstrzymywania rywala faulami, ale często wynikało to właśnie z jego doświadczenia. Ricardo świetnie czytał grę i dobrze się ustawiał.

Martin Montoya – Tito Vilanova postanowił sprawdzić swojego wychowanka przeciwko drużynie, która miała na Camp Nou stawić spory opór. Było zgoła inaczej, ale nie ulega wątpliwości, że Montoya zdał egzamin. W nielicznych ofensywnych próbach Malagi 22-latek zachowywał się wzorowo, a do skutecznej gry w obronie i częstego podłączania się do ofensywy Montoya dołożył przepięknego gola po uderzeniu z dystansu.












