To jest już koniec, nie ma już nic. Teraz będzie już tylko smutne oczekiwanie na start nowych rozgrywek. Graczem 38. kolejki Primera Division został Mesut Oezil, który staje się coraz bardziej zidane’owy.
Casto Espinosa – golkiper Betisu jakiś czas temu stracił miejsce w wyjściowym składzie na rzecz Fabricio. Teraz jednak wrócił. I to wrócił w wielkim stylu. W meczu z Barceloną bardzo długo zatrzymywał ataki Katalończyków i chociaż ostatecznie wpuścił dwa gole, to jednak w Andaluzji nikt nie ma do niego pretensji.

Javier Chica – chyba nikogo nie dziwi fakt, że wychowanek Espanyolu najlepszy mecz w sezonie rozegrał przeciwko Barcelonie? Chica był obok Paulao najjaśniejszym punktem obrony Betisu. Katalończyk złapał ostatnio niezłą formę. Pepe Mel rzuca go po różnych pozycjach, a on wszędzie radzi sobie co najmniej przyzwoicie.
Javier Mascherano – najlepszy obrońca Barcelony i jedno z objawień sezonu. Pod nieobecność kontuzjowanego Puyola Argentyńczyk musi się męczyć z Gerardem Pique, ale jakoś daje sobie radę. Nie jest żadną tajemnicą, że granie obok byłego piłkarza Manchesteru to ostatnio katorga. Trzeba harować za dwóch. „El Jeficito” rola zbawiciela odpowiada.
Javier Paredes – trzeci z rzędu Javier w naszej jedenastce. To była dobra kolejka dla Javierów. Stoper Saragossy był jak zwykle świetny. Gdy trochę opadną emocje związane z bohaterskim utrzymaniem się w lidze, gdy przyjdzie czas rozliczeń, Paredes pewnie wysłucha niejednej laudacji.
Marcelo – dwie doskonałe asysty i po prostu koncertowa gra trzeciego kapitana Realu Madryt to dobry prognostyk. Marcelo grał ostatnio w kratkę. Fakt, że w ostatnim meczu sezonu, gdy zmęczenie jest już tak wielkie, potrafi dać taki pokaz umiejętności, sprawia, że fani „Los Blancos” mają prawo przypuszczać, że przyszły sezon będzie w wykonaniu „Canarinho” jeszcze lepszy.
Raul Garcia – pomocnik Osasuny w wielkim stylu zakończył sezon. Nie strzelił karnego, ale zaraz się poprawił i dobił strzał. Miał też asystę i trafił w poprzeczkę. Gdyby reprezentacja Hiszpanii nie była tak nabita znakomitymi zawodnikami, Raul grałby pewnie w pierwszym składzie.
Santi Cazorla – „Marca” napisała, że występ Santiego przeciwko Sportingowi był niepoważny. Asturyjczyk na murawie robił więcej niż wszyscy koledzy i rywale razem wzięci. Santi osiągnął w Maladze życiową formę, z każdym meczem jest lepszy.
Mesut Oezil – gracz kolejki. Co tu dużo pisać? Nie ma drugiego takiego gracza. W tym tureckim Niemcu siedzi cząstka Zidane’a.
Alvaro Cejudo – w trakcie sezonu sporo pisaliśmy o tercecie pomocników Osasuny. Pochwały zbierali Raul Garcia, Javad Nekounam i Patxi Punal, a wszyscy zapominali o Cejudo. Dopiero teraz, w 38. kolejce, Hiszpan o sobie przypomniał. Był najlepszym piłkarzem.










