Tym razem najwięcej piłkarzy do zestawienia dostarczył nam Espanyol, który w weekend rozbił Valencię 4:0. Graczem kolejki wybraliśmy Pedro Riosa, głównego architekta imponującego triumfu Getafe nad Sevillą.
Claudio Bravo – w ostatniej kolejce wielkie mecze rozegrało kilku bramkarzy. My wahaliśmy się między Bravo, Gorką Iraizozem i Cristianem Alvarezem. Ostatecznie postawiliśmy na tego pierwszego, bo Chilijczyk w ostatnim czasie był bardzo słaby. Jeśli ktoś bardzo słaby nagle rozgrywa wielki mecz, to zasługuje na szacunek. Golkiper Realu Sociedad zatrzymał Malagę, a to nie lada wyczyn.

Juanfran Torres – najlepszy prawy obrońca ligi, przynajmniej w ostatnich miesiącach. Wychowanek Realu gra coraz lepiej, coraz pewniej. Nic, tylko czekać na pierwsze powołanie do reprezentacji. I wyjazd na Euro, bo były zawodnik Osasuny zdecydowanie na grę w Polsce zasługuje.
Fernando Amorebieta – najczęściej wyrzucany z boiska zawodnik w historii Athleticu Bilbao imponuje formą. Szkoda, że gra w reprezentacji Wenezueli. Gdyby nie grał, del Bosque pewnie by go uważnie obserwował. Nikt nie ma wątpliwości, że z taką formą Bask Gerarda Pique po prostu deklasuje.
Sergio Ballesteros – czołg z Walencji po raz kolejny zadziwił świat. Kibice nieśledzący regularnie meczów La Liga, oglądając starcie Barcelony z Levante, pewnie na początku troszkę śmiali się z mającego wyraźną nadwagę kapitana gospodarzy. Ballesteros szybko pokazał im, że z niego to kpić nie można. Hiszpan może i sprawia wrażenie powolnego, może i jest stary, ale w piłkę to on grać potrafi. Jeden z lepszych meczów w sezonie.
Didac Vila – zupełnie wyłączył z gry prawą flankę Valencii. Defensor Espanyolu od bardzo dawna utrzymuje wysoką formę, jest nie do zdarcia kondycyjnie, jest szybki, inteligentny, błyskotliwy. Zdecydowanie materiał na gwiazdę światowej piłki.
Cristian Gomez – defensywny pomocnik został niedawno wyciągnięty z drużyny rezerw Espanyolu i nagle wyrzucił z wyjściowej jedenastki znakomitego Ndri Romarica. Zdobył pierwszą bramkę w starciu z Espanyolem i przez całe spotkanie dawał lekcję futbolu bardziej doświadczonym rywalom.

Pedro Rios – gracz kolejki. Zabawne. „Marca” nawet nie nominowała gracza Getafe do jedenastki kolejki. A przecież ten chłopak w pojedynkę zniszczył Sevillę. Zdobył gola i miał jedną, dwie albo nawet trzy asysty. Prawdopodobnie dwie. Hiszpan przespał pierwszą część sezonu, ale teraz znów zachwyca.











