Trzech piłkarzy Realu Madryt i Getafe, dwóch Malagi i Osasuny. I żadnego Barcelony [diabelski śmiech – przyp. red.]. Piłkarzem kolejki został Raul Garcia, który w Osasunie jest odpowiedzialny za wszystko i wszystko robi dobrze.
Andres Fernandez – bramkarz Osasuny w spotkaniu z Levante był tak znakomity, że aż ręce opadają. Kibice reprezentacji Hiszpanii dopominają się, żeby w miejsce Valdesa w kadrze na Euro znalazł się ktoś z trójki Andres, Juan Pablo, Roberto. Ostatnio każdy z nich prezentuje naprawdę wyborną formę. Jakiś czas temu pojawiły się plotki na temat możliwego transferu Fernandeza do Realu, w którym miałby odgrywać rolę zmiennika Ikera Casillasa. Jeszcze kilka takich meczów jak ten z Levante, a Andres będzie miał prawo mierzyć znacznie wyżej.

Juan Valera – w Atletico był popychadłem, w Getafe jest jednym z liderów. Posadził na ławce znakomitego przecież Miguela Torresa i przez nikogo nie niepokojony hasa sobie na prawej flance. W meczu z Valencią Hiszpan walczył z Jordim Albą. I wygrywał jak cholera.
„Cata” Diaz – Argentyńczyk ostatnio dostał powołanie do reprezentacji i chyba się trochę zmienił. Cały czas wygląda jak diabeł pilnujący wrót piekieł, ale teraz zachowuje się trochę bardziej kulturalnie. Dawno nie słyszeliśmy, żeby „Cata” zrobił komuś krzywdę – to naprawdę duży sukces.
Joris Mathijsen – najlepszy obrońca Malagi w starciu z Espanyolem. Katalończycy sumiennie konstruowali akcje ofensywne, ale byli bezradni wobec imponującej formy Holendra. Był nie do przejścia, nie do ruszenia.
Alberto „Lora” Ramos – wydawało się, że Athletic w końcu przełamie fatalną passę meczów bez zwycięstwa. Do końca spotkania zostało dosłownie kilkadziesiąt sekund i wtedy właśnie „Lora” trafił na 1:1. Hiszpan doskonale poradził sobie z zadaniem załatania dziury powstałej w wyniku absencji Roberto Canelli.
Martin Demichelis – Argentyńczyk w pomocy gra lepiej niż kiedykolwiek. Manuel Pellegrini miał genialny pomysł. Perspektywa Malagi z Demichelisem i Toulalanem z pewnością budzi grozę w sercach wszystkich piłkarzy La Liga. Ten duet może zaprowadzić Andaluzyjczyków bardzo daleko.
Raul Garcia – gracz kolejki. Gol i asysta w meczu z Levante. Trafienie było piękne, asysta również całkiem niezła. Były piłkarz Atletico jest w Osasunie liderem totalnym, na każdym polu. Ma najlepsze statystyki indywidualne i wielki, porównywalny chyba tylko z Patxim Punalem, szacunek szatni.
Pedro Rios – w poprzednim sezonie był najlepszym strzelcem Getafe. Teraz strzela sporadycznie. Właściwie to jak na razie strzelił tylko raz, w ten weekend z Valencią. Jego trafienie było jednak ważne, bo chyba zadecydowało o przebiegu meczu. „Los Ches” się załamali, „Los Azulones” ożyli.










