Trzech piłkarzy Valencii, po dwóch Malagi i Barcelony, do tego rodzynek z Realu Madryt. Graczem kolejki wybraliśmy oczywiście niesamowitego Roberto Soldado, który jak ma swój dzień, to strzela na potęgę.
Dudu Aouate – od czasu przybycia do Madrytu Diego Simeone zasady są takie, że żeby Atletico mogło stracić punkty, bramkarz rywala musi rozgrywać najlepszy mecz w sezonie. Tak właśnie było w ten weekend. Dudu Aouate obronił rzut karny strzelany przez Falcao i przez cały mecz był, do spółki z Jose Nunesem, najlepszym zawodnikiem Mallorki. Wyspiarze wywalczyli trzy punkty i sprawili sporą sensację. W końcu „Los Colchoneros” w tym roku jeszcze na wyjeździe nie przegrali.

Pablo Alvarez – prawy obrońca Saragossy nie wiedzieć czemu w spotkaniu z Osasuną był najlepszy na boisku. Nie ma wytłumaczenia dla tego faktu. Po prostu był. Miał dwa razy więcej odbiorów niż grający obok niego koledzy.
Javier Mascherano – Argentyńczyk znakomicie radził sobie w starciach z Gerardem Pique. Dobre interwencje byłego pomocnika Liverpoolu uniemożliwiły Katalończykowi strzelenie gola lub zaliczenie efektownej asysty. Kibice River Plate, którzy „El Jeficito” kochają od wielu lat, cieszą się, że ich ulubieniec jest najlepszym stoperem najlepszej drużyny świata. Jest. Wiedzą o tym wszyscy poza Guardiolą i Shakirą.
Angel Dealbert – pod nieobecność Victora Ruiza to właśnie Hiszpan musiał partnerować Ramiemu na środku obrony. I dawał radę. Był chyba nawet lepszy od Francuza, który ostatnio jakby spuścił z tonu. Za wcześnie, by mówić, że Angel może wywalczyć miejsce w jedenastce, ale jeszcze kilka takich meczów i wszystko może się zdarzyć.
Jordi Alba – piękny mecz defensywnego skrzydłowego lub ofensywnego obrońcy Valencii. Jego współpraca z Roberto Soldado może być jedną z głównych broni Hiszpanii na Euro. A po turnieju chyba transfer do Barcelony.
Martin Demichelis – argentyński stoper gra w pomocy lepiej niż w obronie. Na środku defensywy w każdym meczu popełnia co najmniej jeden kardynalny błąd. Będąc pivotem, jest bezbłędny. W meczu z Realem wykonał najwięcej podań na boisku. Niech Manu Pellegrini wypróbuje go w parze z Toulalanem. Może z tego wyjść coś naprawdę ciekawego.
Andres Iniesta – asysta przy golu Messiego. Tyle statystycznie. Kastylijczyk nie jest piłkarzem, którego dobrze opisuje się za pomocą liczb. To typ człowieka, na którego cześć pisze się poematy.
Santi Cazorla – Asturyjczyk z każdym meczem jest lepszy. Powoli powinniśmy zacząć zastanawiać się, jak znaleźć Santiemu miejsce w wyjściowym składzie „La Seleccion”. Del Bosque będzie musiał wystawić siedmiu pomocników. Co najmniej.










