Kolejny tydzień z rzędu nie zawiodły Legia Warszawa i Lech Poznań. Patrząc realistycznie, tylko te dwie ekipy pozostały w grze o mistrzostwo Polski. Górnik Zabrze, przegrywając na wyjeździe z Koroną Kielce, ostatecznie pogrzebał swoje szanse na nawiązanie walki o tytuł. Obecnie górnicy muszą się skoncentrować na odparciu ataków ze strony Piasta Gliwice i Jagiellonii Białystok, które wciąż mogą zająć miejsce na podium. Śląsk Wrocław w potyczce z Lechią Gdańsk wyglądał blado, przypuszczamy, że przyczyną może być zmęczenie. Tym razem w naszym zestawieniu postawiliśmy na formację 4-5-1.
Bramkarz:
Dusan Kuciak (Legia Warszawa) – szczerze przyznamy, że do ostatnich minut poniedziałkowego spotkania Ruchu Chorzów z Polonią Warszawa, faworytem do jedenastki kolejki był Sebastian Przyrowski. Bramkarz „Czarnych Koszul” spisywał się znakomicie, jednak w 89. minucie po jego błędzie Maciej Jankowski zdobył zwycięską bramkę. Dlaczego Kuciak? Krótko – w drugiej połowie najpierw wyszedł obronną ręką z sytuacji sam na sam z Adamem Frączczakiem, by później fenomenalnie obronić strzał Ediego.
Obrońcy:

Paweł Golański (Korona Kielce) – kolejny dobry występ byłego zawodnika m.in. Steauy Bukareszt. Jego wrzutki zarówno na pełnej szybkości, jak i ze stałych fragmentów gry siały spustoszenie w szeregach przeciwników. To po jego centrze z rzutu rożnego Piotr Malarczyk wpakował piłkę do siatki. Choć musimy przyznać, że Golański przy tej akcji okazał się szczwanym lisem.
Seweryn Michalski (PGE GKS Bełchatów) – ten młody piłkarz bardzo dobrze wpasował się do defensywy „Brunatnych”. Razem z Maciejem Wiluszem tworzą mur trudny do przebicia. Od kilku tygodni prezentuje wysoką formę, pewnymi interwencjami wspomagając Emilijusa Zubasa. W meczu z Podbeskidziem strzelił gola dającego prowadzenie.
Piotr Malarczyk (Korona Kielce) – drugi gracz z talii Leszka Ojrzyńskiego. Zdobył zwycięską bramkę, ale wyróżniliśmy go nie tylko z tego powodu. Skuteczny w powietrzu, dobrze asekurował swoich kolegów. Udany mecz w wykonaniu tego zawodnika.
Jarosław Bieniuk (Lechia Gdańsk) – chyba najlepszy mecz środkowego defensora w rundzie wiosennej. Choć Śląsk grał niemrawo, Bieniuk w kilku sytuacjach uratował Lechię przed utratą gola. Pod koniec spotkania zablokował strzał Waldemara Soboty, który prawdopodobnie dałby ekipie z Wrocławia trzy punkty.
Pomocnicy:












