Hitem kolejki miał być z pewnością (przynajmniej na papierze) mecz Wisły Kraków z Legią Warszawa. Niestety to spotkanie zostanie zapamiętane głównie ze względu na błędy sędziowskie, które miały wpływ na końcowy rezultat. Nie powalili nas z nóg za to zawodnicy, którzy nie stworzyli wielkiego widowiska, przez co tylko dwóch graczy z tego pojedynku znalazło się w naszym zestawieniu. Świetne spotkanie rozegrał główny i jedyny przeciwnik Legii w walce o mistrzostwo. Lech Poznań podtrzymał świetną passę na wyjeździe i pokonał Piasta Gliwice 3:0. Była też wielka niespodzianka – Górnik przegrał przed własną publicznością z Podbeskidziem. Warto odnotować, że w tej kolejce padły aż 24 bramki.
Bramkarz:
Dusan Kuciak (Legia Warszawa) – pewny punkt lidera T-Mobile Ekstraklasy. Jako jeden z nielicznych zawodników pojedynku pomiędzy Wisłą i Legią zasłużył na miejsce w jedenastce kolejki. To dzięki niemu podopieczni Tomasza Kulawika strzelili tylko jednego gola. Słowak świetnymi interwencjami powstrzymał Rafała Boguskiego, który miał kilka dogodnych okazji do zdobycia bramki.
Obrońcy:

Artur Jędrzejczyk (Legia Warszawa) – drugi (i ostatni) przedstawiciel Legii. Gol i asysta mówią same za siebie. Szkoda, że piłka przed zagraniem do Dwaliszwilego była za linią, czego sędziowie, choć było ich aż sześciu, nie zauważyli. Co nie umniejsza roli, jaką Jędrzejczyk odegrał w tym spotkaniu. Kolejny dobry występ, który powinien szerzej otworzyć drzwi dla tego piłkarza w reprezentacji Polski.
Hubert Wołąkiewicz (Lech Poznań) – „Kolejorz” wygrał pewnie i wysoko. Wielu za bohatera poznańskiej ekipy uzna jednego z ofensywnych graczy, jednak to Wołąkiewicz dawał spokój w poczynaniach. Zawodnikom z drugiej linii znacznie lepiej układa się gra, gdy wiedzą, że za ich plecami mają dwóch środkowych obrońców, którzy mogą naprawić ich błędy.
Marek Szyndrowski (Ruch Chorzów) – ekipa Jacka Zielińskiego uciekła spod gilotyny, wygrywając z GKS-em Bełchatów. Duża w tym zasługa dobrze spisującej się defensywy, a przede wszystkim Marka Szyndrowskiego. Ten środkowy obrońca dobrze radził sobie w powietrzu, wygrywając wiele starć o górne piłki.
Pomocnicy:
Adrian Błąd (Zagłębie Lubin) – po raz kolejny udowodnił, że jest w stanie zastąpić Szymona Pawłowskiego, dodając jakości grze „Miedziowych”. Strzelił piękną bramkę, która pozwoliła zdobyć trzy punkty z Koroną Kielce, która zawsze ambitnie walczy i stara się do ostatnich chwil wyrwać zwycięstwo przeciwnikowi.












