Kolejna runda spotkań Primera Division za nami. Nagrodę dla najlepszego zawodnika kolejki przyznaliśmy Sergio Ramosowi, który ciągle potrafi nas zaskakiwać znakomitymi meczami
Diego Lopez – W starciu Villarrealu z Sevillą mieliśmy okazję oglądać popis bramkarzy obu ekip. Javi Varas był bardzo dobry. Diego Lopez był absurdalnie dobry. Hiszpan obronił wszystko, co się dało, i trochę tego, czego się nie dało. Na uwagę zasługuje sposób, w jaki wychowanek Realu Madryt przerywał kontry Andaluzyjczyków. Wychodził do przodu bez cienia strachu, interweniował czysto i efektownie. Gdyby nie jego interwencje, Marcelino pewnie zachowałby posadę na kolejne tygodnie.

Juanfran Torres – Nawet jeśli Gregorio Manzano był człowiekiem, który wymyślił przerobienie Hiszpana na obrońcę, największe zasługi i tak trzeba przypisać Diego Simeone. To Argentyńczyk sprawił, że były skrzydłowy Osasuny nauczył się agresywnej, bezkompromisowej gry. Juanfran znajduje się obecnie w absolutnej czołówce prawych defensorów ligi. Po raz pierwszy od bardzo dawna Atletico nie ma i chyba jeszcze długo nie będzie mieć problemu z obsadą tej pozycji.
Sergio Ramos – Gracz kolejki. Gigant. Kolos. W klasyfikacji najlepszych stoperów ligi resztę stawki zdystansował w sposób bezprecedensowy. Pojedynek z Getafe był w jego wykonaniu doskonały w każdym calu. Hiszpan nie popełnił najmniejszego błędu w obronie, a w dodatku strzałem głową zapewnił zwycięstwo Realowi. Gdyby miał trochę więcej szczęścia, mógłby skompletować nawet hattricka.
Adil Rami – Nominacja do jedenastki należy mu się chociażby tylko za interwencje z okolic 65. minuty. Francuz w ciągu kilku sekund dwa razy w niesamowity sposób wybił piłkę niemal z linii bramkowej, niechybnie sprawiając, że Radamel Falcao przez najbliższe tygodnie będzie miał koszmary z jego udziałem. Rami przychodził do La Liga ze sławą dobrego obrońcy. Chyba nikt nie spodziewał się jednak aż takich umiejętności.
Oscar de Marcos – Gol i asysta wszędobylskiego zawodnika w spotkaniu z Espanyolem. Bask zasługuje na powołanie do kadry. Jeśli występy takie jak ten ostatni nie przekonają del Bosque, to chyba już nic nie przekona. Oscar od pół roku trzyma bardzo wysoki poziom. Tak wysoki, że gdyby dało się go sklonować, to Marcelo Bielsa z radością wystawiłby go na prawej i lewej obronie, defensywnej pomocy, rozegraniu, skrzydle, a także w ataku.
Xabi Alonso – Wreszcie porządny mecz. Nie dobry, niezły czy solidny – mecz doskonały. Przed spotkaniem Realu z Getafe madrycka prasa zwracała uwagę na rozgrywającego „Los Azulones”, Abdela Barradę. Niestety nie mieliśmy okazji dokładnie przyjrzeć Marokańczykowi, bo Xabi zupełnie wyłączył go z gry. Niezliczone doskonałe podania Baska dewastowały zupełnie bezradną defensywę gospodarzy. Oglądanie Alonso znów jest czystą przyjemnością.











