W 15. kolejce działo się wiele. Łącznie padło 19 bramek. Na półmetku rozgrywek, przed podziałem na grupy, liderem została warszawska Legia, a wiceliderem Wisła Kraków. Tabelę zamyka Podbeskidzie Bielsko-Biała. A kto błyszczał w ostatniej kolejce? Zobaczcie sami.
Bramkarz:
Michał Miśkiewicz (Wisła Kraków) – popularny w Krakowie „Misiek” dwoił się i troił i w głównej mierze tylko dzięki niemu „Biała Gwiazda” nie przegrała z Podbeskidziem. Szybki, zwinny, dobrze antycypujący strzały golkiper wyprawiał cuda. To chyba najrówniej prezentujący się bramkarz w całej lidze. Wpuścił zaledwie osiem goli, a aż dziesięć razy zachował czyste konto. Wciąż musi jednak pracować nad grą nogami.
Obrońcy:

Rafał Grodzicki (Śląsk Wrocław) – rozegrał w tym sezonie jedynie cztery mecze. Miał udział przy obu bramkach dla Śląska; przy pierwszej, gdy przedłużył dośrodkowanie do Adama Kokoszki, i przy drugiej, kiedy sam skierował piłkę do siatki.
Błażej Telichowski (Podbeskidzie Bielsko-Biała) – w meczu z Wisłą wykonał tytaniczną pracę zarówno w ofensywie, jak i defensywie. Zabezpieczał boczne strefy w obronie, ale również włączał się do akcji ofensywnych. Mógł zaliczyć przynajmniej jedną asystę, ale dzięki Miśkiewiczowi nic nie wpadło.
Piotr Malarczyk (Korona Kielce) – dobra gra na prawej obronie, zwieńczona bramką oraz zaskakująca wygrana Korony w Kielcach. Nie mogło go zabraknąć.
Pomocnicy:
Gergo Lovrencsics (Lech Poznań) – to on rozbił Górnika Zabrze i zapoczątkował marsz po zwycięstwo. Ponadto świetnie dośrodkował z rzutu rożnego, gdy gola zdobył Marcin Kamiński.
Barry Douglas (Lech Poznań) – bardzo dobra zmiana. Wszedł przy stanie 0:1 dla Górnika Zabrze, a schodził, gdy na tablicy świetlnej widniał wynik 3:1 dla Lecha. Asystą wykazał się przy golu Gergo Lovrencsicsa.
Helio Pinto (Legia Warszawa) – znów strzela! W sumie ma już cztery gole. Portugalczyk powoli łapie formę.
Dariusz Łatka (Podbeskidzie Bielsko-Biała) – charakterny, waleczny. Dzięki niemu „Górale” wywalczyli jeden punkt, a mogli trzy punkty. Facet od czarnej roboty.
Paweł Golański (Korona Kielce) – zanotował piątą asystę w rundzie. Na swoim koncie ma też trzy gole, co jak na nominalnego bocznego obrońcę jest bardzo dobrym wynikiem. W klasyfikacji kanadyjskiej ma osiem punktów. Przeciwko Cracovii Paweł Golański zagrał jednak nie na prawym boku obrony, tylko na skrzydle.











