Uff… Szalony weekend w Hiszpanii, strasznie trudny wybór. Właściwie powinna się tu znajdować trzydziestka trójka kolejki, w której skład wchodziłoby jedenastu graczy z Realu, jedenastu z Athleticu i kilku innych, głównie z Rayo i Barcelony.
Gorka Iraizoz – Nie dokonywał na bramce takich cudów jak swego czasu Javi Varas, dał sobie strzelić dwie bramki, ale i tak był świetny. Bask ostatnio prezentuje naprawdę wyborną formę. Na szczególną uwagę zasługuje roztropność, z jaką Gorka reagował na tragiczne warunki gry. Często nie łapał piłki, wiedząc, że w wodzie mogą dziać się różne cuda – wyrzucał ją na aut, na róg, gdziekolwiek, byle dalej od szybkich nóg Katalończyków. Po którymś z kolei świetnym występie peany na cześć Iraizoza wygłaszane przez Bielsę przestają być dziwne.

Javier Mascherano – Zdecydowanie najlepszy obrońca Barcelony. W meczu z Bilbao różnica klas między nim a Pique była przygnębiająco wielka. Gerard był dobry, Javier był nie do przejścia. Jako jedyny odważył się walczyć z Baskami na ich zasadach. Pojedynek z Fernando Llorente był na to najlepszym dowodem. Obaj zawodnicy walczyli bark w bark w sposób, jaki zawstydziłby największych twardzieli ligi angielskiej. Nie było symulowania, trzymania się za twarz i zwijania się z bólu. Była tylko zwierzęca siła. Ostatecznie Javier pojedynek przegrał, ale na osłodę pozostał mu fakt, że rywalowi rozdarł koszulkę.
Pepe – Ostatnio najlepszym stoperem Realu był Sergio Ramos. W meczu z Osasuną palmę pierwszeństwa przejął Portugalczyk. To on dał sygnał do ataku po stracie bramki. To jego spektakularna kilkudziesięciometrowa szarża pokazała „Królewskim”, że czas rozpocząć oblężenie. Trzeba przyznać, że los tego wieczoru był sprawiedliwy, bo lidera La Liga na prowadzenie wyprowadził właśnie Pepe.
Adil Rami – Francuz do spółki z Victorem Ruizem dał Valencii defensywny spokój, jakiego gracze z Lewantu nie mieli od dobrych kilku lat. W pojedynku z „Żabami” był jak skała. Może i gospodarze derbowego meczu byli w sobotę niezbyt dobrze dysponowani, ale i tak występ Ramiego powinien budzić podziw. Był chyba najlepszy na boisku.
Xabi Alonso – Tak, wiem, że to tylko Osasuna, ale i tak nieuhonorowanie Baska byłoby zbrodnią, za którą powinno się iść do więzienia na bardzo długo. Xabi rozegrał doskonały mecz. Rozbijał ataki gości, rozpoczynał akcje gospodarzy. Był wszędzie, robił wszystko.












