W ośmiu spotkaniach aż siedem razy wygrywali goście – oto zaskakujące rezultaty 11. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Trudno w to uwierzyć, ale tylko jeden zespół nie przegrał na własnym terenie (Korona Kielce rzutem na taśmę zdołała uratować remis z Wisłą Kraków), choć niewiele brakowało, a we wszystkich meczach gospodarze schodziliby z boiska na tarczy. Nasze zestawienie zdominowali zawodnicy Jagiellonii Białystok, którzy kolejny raz utarli nosa jednemu z kandydatów do zdobycia mistrzostwa Polski. Jednak to nie piłkarz „Jagi” zrobił na nas największe wrażenie. Graczem kolejki został Szymon Pawłowski, który poprowadził Zagłębie Lubin do zwycięstwa nad faworyzowanym Górnikiem Zabrze.
Bramkarz:
Jakub Słowik (Jagiellonia Białystok) – młody bramkarz pojawił się w jedenastce drugi raz w ciągu trzech kolejek, a trzeba zaznaczyć, że był również kandydatem do naszego zestawienia w zeszłym tygodniu, lecz musiał uznać wyższość Jasmina Buricia. Jagiellonia potrafiła pokonać Lecha Poznań i Legię Warszawa, a wielki wkład w tak znakomite wyniki ekipy z Białegostoku miał Słowik. W 11. kolejce Kuba kilka razy świetnymi interwencjami powstrzymał Danijela Ljuboję, dzięki czemu drużyna Tomasza Hajty zgarnęła trzy punkty. W tym miejscu wspomnijmy o Dariuszu Treli, bramkarzu Piasta Gliwice, który również rozegrał wspaniałe zawody.
Obrońcy:

Deleu (Lechia Gdańsk) – jedynym wyróżnionym zawodnikiem z pojedynku pomiędzy Ruchem Chorzów i Lechią Gdańsk jest Brazylijczyk Deleu. Choć mecz nie porywał, boczny obrońca starał się, jak mógł, by jego drużyna wygrała to spotkanie. Dobrze włączał się do akcji ofensywnych, a jedno z takich wejść zakończyło się bramką zdobytą przez młodziutkiego Kacpra Łazaja, przy której Deleu zaliczył asystę.
Michał Pazdan (Jagiellonia Białystok) – kolejny solidny występ środkowego obrońcy Jagiellonii. Michał skutecznie przeszkadzał w grze Legii Warszawa, raz po raz przerywając ataki gospodarzy. Wielkim plusem Pazdana jest czytanie gry przeciwnika. Być może Waldemar Fornalik ma już w swoim notesie jego nazwisko.
Manuel Arboleda (Lech Poznań) – Kolumbijczyk już w poprzedniej kolejce był bardzo blisko naszej jedenastki, jednak ostatecznie postawiliśmy na Tomasza Jodłowca. Tym razem Arboleda rządził i dzielił w defensywie „Kolejorza”, nie dając szans młodym zawodnikom Widzewa Łódź. To również dzięki niemu Lech Poznań nie stracił bramki w drugim meczu z rzędu.
Damian Zbozień (Piast Gliwice) – już za samą decyzję o występie z pękniętą podstawą czaszki należy się wielki szacunek (grał w kasku, który kupił za własne pieniądze). Oprócz ambicji, woli walki i nieustępliwości młody obrońca Piasta strzelił bramkę, która przypieczętowała zwycięstwo nad Śląskiem Wrocław. Był to pierwszy gol w ekstraklasie tego 23-letniego zawodnika. Dodajmy, że Zbozień miał udział w trafieniu Jurado, które dało gliwiczanom prowadzenie.












