W zestawieniu po raz pierwszy od ponad miesiąca nie znalazło się miejsce dla Cristiano Ronaldo. Zabrakło również innych etatowych gości jedenastek, Xaviego, Iniesty, Messiego czy Di Marii.
Jedenastu graczy zostało ustawionych w klasyczną hiszpańską formację doble pivote z jednym wysuniętym napastnikiem i dwoma skrzydłowymi.
Iker Casillas – Kapitan Realu Madryt w tym sezonie nie zawodzi, puszcza niesamowicie mało bramek. W meczu z Atletico imponował pewnością siebie, spokojem i refleksem. Świetnie wyciągnął atomowy strzał Reyesa zmierzający pod poprzeczkę oraz dwie inne sytuacje, które powinny zakończyć się golami ekipy Quique Floresa. Hiszpan pewnie zmierza po drugie w karierze Trofeo Zamora.

Carlos Martinez – Był głównym bohaterem spotkania Realu Sociedad z Racingiem. Jego pewne interwencje w obronie i odważane ataki sprawiały, że piłkarze z Santander byli zmuszeni rozgrywać piłkę głównie w środkowych rejonach boiska. Inni prawi obrońcy, który zasłużyli na wyróżnienie, to Sergio Ramos i Mahmadou Dabo.
Ricardo Carvalho – Piłkarz kolejki. Powiedzieć, że zagrał dobrze, to jak nic nie powiedzieć. Portugalczyk rozegrał chyba jedno z lepszych spotkań w karierze. Strzelił gola, jakiego stoperzy strzelają niezwykle rzadko. Mało tego, sam rozpoczął akcję, która zakończyła się golem. Zanotował 11 odbiorów, nikt nie miał więcej. Jego interwencje w defensywie były nie tylko efektywne, ale też efektowne. Nic dziwnego, że wszystkie madryckie dzienniki umieściły go na poniedziałkowych okładkach. Warto dodać, że stoper musiał opuścić boisko na kilka minut przed końcem meczu, gdyż został ciężko poturbowany przez Costę. Widok krwi lejącej się z powieki Portugalczyka nie był przyjemny.
Martin Caceres – Stoper wypożyczony z Barcelony przez cały mecz był pewnym punktem defensywy. To jego strzał z dystansu dobił Negredo, łamiąc desperacki opór Valencii. Urugwajczyk brał udział w wielu akcjach ofensywnych, wykorzystując swoją imponującą szybkość w kontratakach.
Marcelo – Brazylijczyk zagrał tak jak zwykle. Pewnie i ofiarnie w defensywie oraz efektownie i niekonwencjonalnie w ataku. Po bardzo dobrych meczach z Milanem spotkanie z Atletico miało być ostatecznych testem obrońcy. Wszyscy są już zgodni. Marcelo jest w absolutnej światowej czołówce na swojej pozycji.
Sami Khedira – Niemiec był jedynym, obok Carvalho rzecz jasna, piłkarzem, którego Jose Mourinho pochwalił po meczu derbowym, a wszyscy wiedzą, że trener Realu nie jest skory do takich wyróżnień. Sprowadzony przed sezonem defensywny pomocnik świetnie rozumie się z Xabim Alonso i wykonuje kawał dobrej roboty w destrukcji. Fani talentu Fernando Gago i Lassany Diarry mogą być zawiedzeni, ich ulubieńcy raczej sobie w Madrycie nie pograją.












