Tym razem jedenastka wyjątkowo sprawiedliwa, żadna drużyna nie zdominowała zestawienia. Trzech przedstawicieli Realu, dwóch Barcelony, dwóch Athleticu, do tego perełki z Racingu albo Getafe.
Gorka Iraizoz – Bask w meczu z Atletico przez większość czasu nie miał nic do roboty. Gracze z Madrytu zagrażali jego bramce raz na kilkanaście minut, ale gdy już to robili, było naprawdę niebezpiecznie. Na szczęście dla Athleticu, Gorka był wczoraj świetny. Jego obrony, wyjścia, interwencje na przedpolu były bez wyjątku doskonałe.

Alvaro Arbeloa – Reprezentant Hiszpanii jest piłkarzem, jakiego w swojej drużynie chciałby mieć każdy trener. Pochodzący z Salamanki zawodnik jest zawsze w dobrej formie, może grać na każdej pozycji w obronie, a do tego z pokorą i uśmiechem znosi siedzenie na ławce, cierpliwie czekając na swoją szansę. Gdy ją dostaje, nigdy nie zawodzi. W meczu z Villarrealem był nie do zatrzymania, swobodnie biegał od jednego pola karnego do drugiego, nic nie robiąc sobie z obecności rywali.
Sergio Ramos – To samo, co tydzień temu. Genialny występ na pozycji stopera. Nie do przejścia, nie do zatrzymania.
Javier Mascherano – Pep Guardiola zrobił już chyba z Argentyńczyka stuprocentowego stopera. „El Jeficito” nie ma problemu z grą na środku obrony w systemie z trzema defensorami. Bez trudu utrzymuje kolegów w porządku. Świetnie odbiera i świetnie rozgrywa.
Jordi Alba – Powołanie do reprezentacji Hiszpanii dobrze zrobiło młodemu Katalończykowi. W meczu z Saragossą zapewnił „Los Ches” komplet puntów i udowodnił, że zasługuje na dalszą grę w koszulce „La Seleccion”.
Xavi Hernandez – Rozgrywający rodem z Terrassy, mimo że może zdrowie już nie te, ciągle jest w stanie bez problemu wygrywać Barcelonie mecze. Gdyby nie jego trafienie, „Duma Katalonii” pewnie straciłaby punty w meczu z Granadą. Strata punktów w meczu z Granadą byłaby tragedią.
Angel Di Maria – Argentyńczyk obudził się po niemrawym starcie sezonu i w meczu z Villarrealem pokazał się z jak najlepszej strony. Zdobył bramkę i zaliczył dwie asysty. Miał więc udział przy wszystkich trafieniach Realu. Wielka forma.
Ruben Suarez – Grał krótko, niecałe dziesięć minut, ale w tym czasie zdobył z rzutu wolnego bramkę dającą Levante pozycję lidera na kolejny tydzień. W Walencji jest bogiem, zasłużył więc na miejsce w zestawieniu.
Jairo Samperio – Ledwie osiemnastoletni zawodnik strzelił bramkę z meczu z Sevillą, czym uświetnił znakomity występ. Materiał na przyszłego gwiazdora ligi, bez wątpliwości.











