10. seria spotkań T-Mobile Ekstraklasy miała wielu bohaterów. Oto szczęśliwa jedenastka, która zasłużyła na szczególne wyróżnienie.
Radosław Janukiewicz (Pogoń Szczecin) – golkiper Pogoni Szczecin zasłużył na piwo. Nawet na całą skrzynkę piwa. Od każdego kolegi z zespołu z osobna. To, jakich cudów dokonywał bramkarz „Portowców” w meczu z Cracovią, każdego kibica „Pasów” mogło doprowadzić do łez rozpaczy. Gdyby nie Janukiewicz, szczecinianie z pewnością nie wywieźliby kompletu punktów z Krakowa.

Arkadiusz Głowacki (Wisła Kraków) – na plus należy zapisać mu nie tylko bramkę strzeloną w meczu z Ruchem (ze spalonego czy nie), ale przede wszystkim żelazną grę w defensywie. Doświadczony stoper od początku sezonu prezentuje równą formę i na dobrą sprawę nic (poza wiekiem?) nie powinno stać na przeszkodzie, by znalazł się on w kadrze reprezentacji Polski na mecze z Ukrainą i Anglią.
Tomasz Jodłowiec (Legia Warszawa) – „Jodła” pokazał, jak powinno się grać z boku obrony. Nie dość, że włączał się do ofensywy (czego efektem była bramka na 1:1), to jeszcze świetnie czyścił akcje ofensywne Śląska, będąc dla piłkarzy Stanislava Levy’ego zaporą nie do przejścia. Bramka Rzeźniczaka to w dużej mierze także jego zasługa, więc miejsce w jedenastce kolejki zwyczajnie mu się należy.
Jakub Rzeźniczak (Legia Warszawa) – dla „Rzeźnika” mecz ze Śląskiem był kolejnym udanym występem. Wiedział, gdzie ma się ustawiać, odrobinę dopisywało mu szczęście, dał swojej drużynie trzy punkty. Co prawda mógł zachować się lepiej przy golu Paixao, ale poza tą jedną akcją udowodnił, że poważnie może myśleć o grze w reprezentacji.

Paweł Olkowski (Górnik Zabrze) – obrońca Górnika Zabrze w duecie z Prejuce’em Nakoulmą rozmontowywał grę bydgoskiego Zawiszy. Ich współpraca wprowadzała w szeregi podopiecznych Ryszarda Tarasiewicza niemały popłoch, więc na prawym skrzydle piłkarze Adama Nawałki mogli sobie pozwolić prawie na wszystko. Inna sprawa, że prawa strona to najsłabszy punkt „Zetki”, co ta udowodniła chociażby w meczu z Lechem.
Prejuce Nakoulma (Górnik Zabrze) – świetny występ reprezentanta Burkina Faso. Jego prędkość i dynamika mogły wprowadzić defensorów Zawiszy w niemałe kompleksy. Dwie asysty i szarpanie gry do przodu z pewnością starczą, by umieścić „Prezesa” w tym zestawieniu.












