Aly Cissokho nadal znajduje się na celowniku mediolańczyków, ale już nie tych w czerwono-czarne pasy, lecz tych w niebiesko-czarne.
Jose Mourinho potrzebuje piłkarza, który wymusi konkurencję na lewej stronie obrony. Jak do tej pory młodziutki Davide Santon nie miał na tej pozycji dublera, ponieważ Maxwell szybko został skreślony przez Portugalczyka. Charyzmatyczny szkoleniowiec zażyczył sobie, aby Inter wzmocnił gracz FC Porto Aly Cissokho.
Nie tak dawno Francuz był bliski podpisania kontraktu z innym mediolańskim klubem – Milanem. Jednakże piłkarz nie przeszedł testów medycznych. Okazało się, że Cissokho ma problemy z… zębami. „Rossoneri” postanowili dmuchać na zimne i nie podpisywać kontraktu z lewym obrońcą. Obiecali tylko, że za rok znów złożą ofertę za Francuza. Porto zrozumiało decyzję mediolańczyków, ale… do gry niespodziewanie włączył się Inter.
„Nerazzurri” są zdeterminowani, by pozyskać Cissokho. Zdaniem mediów, Massimo Moratti musiałby wyłożyć na stół kwotę oscylującą w granicach 15-20 milionów euro.