Jagiellonia – zagraniczna idea w ligowym wydaniu


Jak wygląda przyszłość białostoczan?

16 lutego 2019 Jagiellonia – zagraniczna idea w ligowym wydaniu
Michał Kość / PressFocus

Wykorzystanie kłopotów pewnego klubu w celu wzmocnienia kadry czy może jednak pomoc? Zespół trenera Mamrota świetnie przepracował zimowy okres, przy okazji sprowadzając kilku obcokrajowców z pogrzebanej w kryzysie Wisły Kraków. Jak krytykowany na dużą skalę pomysł zdobywa uznanie w całej Polsce?


Udostępnij na Udostępnij na

Jagiellonia Białystok od paru lat stanowi o sile polskiej ekstraklasy. Od dwóch sezonów białostoczanie nie schodzili z ligowego podium na koniec rozgrywek, a teraz zaprezentowali się z przyzwoitej strony w eliminacjach Ligi Europy. Za sukcesami „Jagi” stoi cały sztab szkoleniowy i działania Czarka Kuleszy. W dużej mierze jednak także obcokrajowcy, którzy od lat stanowią o sile zespołu.

Zagraniczna tradycja

Jak już wspomnieliśmy, obcokrajowcy zawsze byli częścią klubu z Podlasia. Jak by nie patrzeć, od sezonu 2016/2017 w Jagielonii występowało łącznie 29 piłkarzy spoza naszego kraju. W Białymstoku grali już Ukraińcy, Litwini czy chociażby Irlandczyk – Cillian Sheridan. Wydawać się może, że na Podlasiu widziano już zawodników z każdego kraju w Europie. Takie postępowanie powszechnie uznawane jest za błędne, ale czy na pewno?

W większości klubów bardzo denerwuje mnie liczba obcokrajowców. Młyński w Arce jest lepszy niż Aankour, a Walukiewicz w Pogoni lepszy niż Dwali. Ale Jagiellonia prowadzi chyba najbardziej przemyślaną politykę transferową w Polsce.Marcin Malawko, Watch Ekstraklasa

O obcokrajowców w „Dumie Podlasia” zapytaliśmy Marcina Malawkę z Watch Ekstraklasa. – W większości klubów bardzo denerwuje mnie liczba obcokrajowców i zgadzam się z Romanem Kołtoniem, że to w większości „szrot”. Młyński w Arce jest lepszy niż Aankour, a Walukiewicz w Pogoni lepszy niż Dwali. Trzeba dawać im szansę. Ale Jagiellonia prowadzi chyba najbardziej przemyślaną politykę transferową w Polsce. Za stosunkowo niewielkie pieniądze ma chyba najmniej „chybionych strzałów”.  Jako że „Jaga” zimą wzmocniła się finansowo, to tak. Mistrzostwo jest realne, choć strata punktowa do Lechii może być problemem – powiedział Marcin.

Trudno się z jego wypowiedzią nie zgodzić. Podlasianie w porównaniu z innymi zespołami w polskiej lidze mają bardzo mało nietrafionych transferów z zagranicy, a stan finansowy w klubie wydaje się coraz bardziej rozwijać. Co za tym idzie, Jagiellonia z roku na rok może sobie stawiać wyższe cele.

Korzyść czy jednak pomoc?

Białostoczanie zaliczyli wyjątkowo intensywną zimę, co w dużej mierze było związane z sytuacją finansową „Białej Gwiazdy”. Jagiellonia wykorzystała fakt, że ówcześni zawodnicy Wisły chcieli jak najszybciej opuścić Kraków, i ściągnęła ich do siebie. Przykładem takiej transakcji może być Jesus Imaz, którego „Jaga” sprowadziła za stosunkowo niewielkie pieniądze. Oprócz Imaza na Słoneczną 1 w Białymstoku z Wisły trafili również Zoran Arsenić i Martin Kostal.

Trójka, która trafiła z Wisły, jest już sprawdzona w naszej lidze. Jagiellonia pomogła Wiśle, a nie ją ograbiła, co sugeruje wiele osób.Marcin Malawko, Watch Ekstraklasa

Trójka, która trafiła z Wisły, jest już sprawdzona w naszej lidze. Jagiellonia pomogła Wiśle, a nie ją ograbiła, co sugeruje wiele osób. Niektórzy porównują ją nawet do sępów, jak Kamil Kosowski. A przecież „Jaga” zapłaciła Wiśle według różnych źródeł od 650 do nawet 800 tys. euro oraz opłaca pensję Klemenza. Co jest aktualnie Wiśle niezbędne? Pieniądze czy walka o najwyższe cele w lidze? – przedstawia swoje stanowisko Marcin Malawko

Tajemniczy Šćepović

Nowy napastnik Jagiellonii  w ostatnim czasie był piłkarzem Mol Vidi, a w przeszłości miewał już momenty w hiszpańskim Getafe czy Celticu Glasgow. Co ciekawe, Stefan Šćepović zagrał osiem spotkań w reprezentacji Serbii. Forma 29-latka jest jednak jedną wielką niewiadomą.

Ekstraklasa to dla niego idealne miejsce. Šćepović znalazł się na zakręcie swojej dobrze rozwijającej się do pewnego czasu kariery.Marcin Malawko, Watch Ekstraklasa

Skoro nie szło mu ostatnio, ekstraklasa to dla niego idealne miejsce. Superstrzelec z zagranicy by tu raczej nie trafił. Šćepović znalazł się na zakręcie swojej dobrze rozwijającej się do pewnego czasu kariery. W reprezentacji ostatni raz zagrał co prawda przed pięcioma laty, ale u boku Dusana Basty, Branislava Ivanovicia czy Nemanji Maticia. Z bramkami aż tak źle nie było. W La Liga miał ich sześć, a w Segunda Division łącznie aż 30. Poza tym w ubiegłym sezonie zaliczył 10 trafień. Skoro strzelał w każdej lidze, to czemu miałby tego nie robić w ekstraklasie. Myślę, że się sprawdzi, choć mocno kibicuję, żeby miał problemy z przebiciem się do pierwszego składu. To by oznaczało wyśmienitą formę młodziutkiego Patryka Klimali – tłumaczy redaktor Watch Ekstraklasa.

Reguła o młodzieżowcu – problem?

Obowiązek gry jednego młodzieżowca może znacznie pokrzyżować plany Jagiellonii, która od samego początku wydaje się przeciwna temu pomysłowi. Na obecną chwilę oprócz Klimali na próżno szukać kogoś młodego, kto z miejsca mógłby przebić się do pierwszego składu i regularnie reprezentować klub z Białegostoku na najwyższym ligowym szczeblu w Polsce.

Problemu raczej nie będzie, choć nie ma co ukrywać – Kulesza jest przeciwnikiem pomysłu Bońka.Marcin Malawko, Watch Ekstraklasa

Problemu raczej nie będzie, choć nie ma co ukrywać – Kulesza jest przeciwnikiem pomysłu Bońka. Moim zdaniem to dobrze, że ta reguła ujrzy światło dzienne. Przecież poziom polskiej piłki ligowej nie zjedzie gwałtownie w dół, bo niżej, niż aktualnie jesteśmy, nie ma już nic. Opcji na spełnienie przepisu jest kilka. W Jagiellonii mamy paru młodych zawodników, którzy na ten moment trochę jednak odstają od poziomu pierwszej jedenastki. Mimo wszystko w przeciągu pół roku mogą podobnie jak Klimala znacznie się rozwinąć. A może w 1. lidze ktoś się objawi i Jagiellonia to wykorzysta? To też nie byłaby zła opcja. Wtedy ten młodzieżowiec już na pewno byłby wyłącznie wzmocnieniem składu – wyjaśnia Marcin.

Jak się rozwinie dalej sytuacja w Białymstoku i czy zespół da radę powalczyć o mistrzostwo jeszcze w tym sezonie? Trudno to na ten moment stwierdzić, choć kibice drużyny z Podlasia mogą być na razie pozytywnie nastawieni. Ostatecznie jednak wszystko zweryfikuje boisko, które często potrafi być brutalne. Jak będzie w tym przypadku?

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze
Newsletter piłkarski