Latem ubiegłego roku Jack Butland miał dołączyć do jednego z czołowych klubów angielskiej ekstraklasy. W każdym przypadku golkiper był jednak traktowany jako opcja awaryjna, na wypadek niepowodzenia w staraniach o główny cel. Wszystkim zainteresowanym udało się jednak zakontraktować nazwiska najwyżej umiejscowione na transferowych listach życzeń. A Jack Butland? Gra jedynie na zapleczu angielskiej ekstraklasy…
Ubiegły sezon w wykonaniu Stoke City stał pod znakiem intensywnej walki o pozostanie w Premier League. „The Potters” nie podołali zadaniu, po dziesięciu latach opuścili szeregi angielskiej ekstraklasy. Jeszcze w trakcie trwania kampanii, gdy zespół z Bet365 Stadium „zadomowił się” już w strefie spadkowej, rozpoczęły się medialne spekulacje, kto opuści szeregi Stoke City. Głównym kandydatem do zmian barw klubowych według dziennikarzy był dobrze na przestrzeni całego sezonu dysponowany Xherdan Shaqiri. Mimo zaledwie kilku czystych kont w trakcie kampanii wraz ze Szwajcarem „The Potters” miał opuścić także Jack Butland. Tym bardziej że nazwisko golkipera łączono z czołowymi klubami angielskiej ekstraklasy.
https://www.youtube.com/watch?v=3uNjgSLah64
Butland opcją dla Liverpoolu…
W marcu ubiegłego roku brytyjskie media obiegła informacja, że Jack Butland odrzucił ofertę Arsenalu, by dołączyć do Liverpoolu. W obliczu długoletnich problemów „The Reds” związanych z brakiem klasowego golkipera zawodnik miał wnieść do zespołu pewność i jakość między słupkami. Brytyjskie media długo żyły tematem potencjalnego transferu golkipera na Anfield Road. Głównie z powodu, iż ostatnio rzadko zdarza się, by czołowe kluby Premier League pozyskiwały rodzimych bramkarzy. Transfer miał opiewać na sumę 40 milionów funtów i pobić rekord ustanowiony przez Manchester City, gdy „The Citizens” zakontraktowali Edersona. Cała transakcja wydawała się z każdym miesiącem coraz bardziej prawdopodobna. Tym bardziej że „The Reds” z powodu zbyt wysokich żądań finansowych władz AS Roma mieli zaniechać działań mających na celu pozyskanie Alissona Beckera. Według nieoficjalnych informacji Jack Butland był na tyle blisko klubu z Anfield Road, że szukał już mieszkania w Liverpoolu.
Wiele jednak zmienił ostatni finał Ligi Mistrzów. Fatalna postawa Lorisa Kariusa skłoniła Juergena Kloppa do zmiany planów transferowych. Potencjalny nowy golkiper Liverpoolu nie miał już walczyć o bluzę numerem 1 z Niemcem oraz Simonem Mignolet, lecz od razu otrzymać pewne miejsce w składzie i być gwarancją najwyższej jakości. Według sztabu szkoleniowego klubu z Anfield Road Jack Butland tą gwarancją nie był. Dlatego Liverpool sięgnął głębiej do portfela i zdecydował się zakontraktować ostatecznie Alissona Beckera. Anglik pozostał na Bet365 Stadium, lecz wydawało się, że nie na długo.

…i dla Chelsea
Gdy coraz bardziej prawdopodobne wydawało się odejście ze Stamford Bridge Thibaut Courtois, media rozpoczęły spekulowanie, kto może zastąpić Belga między słupkami bramki Chelsea. Według brytyjskich dziennikarzy jedną z opcji miał być Jack Butland.












