Filippo Inzaghi, legenda włoskiej piłki, powiedział, że jego celem jest zademonstrowanie, iż może przydać się jeszcze w Milanie.
Włoski napastnik powiedział, że absolutnie nie ma zamiaru żegnać się z San Siro, dodając, iż jego celem jest udowodnienie swojej wartości „Rossonerim”.
– Przez dwa, trzy miesiące znowu trenowałem z całym składem. Chcę iść naprzód krok po kroku i na nowo stać się ważnym elementem tego klubu. Myślę, że nadal jestem do tego zdolny – cytuje Inzaghiego „Il Corriere dello Sport”.
38-letni napastnik zdecydowaną większość 2011 roku spędził na leczeniu przewlekłych kontuzji kolana, jednak wydaje się, że najgorsze ma już za sobą. Teraz chce znowu być ważnym ogniwem w klubie z San Siro.
– AC Milan to mój priorytet i nigdy nie stwarzałem klubowi żadnych problemów. Kocham fanów. W tym momencie czuję się bardzo dobrze i to byłaby wielka szkoda, jeśli nie mógłbym zakończyć tutaj swojej kariery – dodał popularny Pippo, mając na uwadze, że jego obecny kontrakt kończy się latem 2012 roku.










