Powody do optymizmu mogą mieć kibice AC Milan. Jeden z ich najbardziej bramkostrzelnych napastników, Filippo Inzaghi, wraca już do zdrowia i jest wielce prawdopodobne, że już niebawem pomoże swoim kolegom w walce o mistrzostwo Włoch.
Były napastnik między innymi Juventusu Turyn czy Atalanty Bergamo dochodzi do siebie, po tym jak nabawił się ciężkiej kontuzji kolana. Dramat piłkarza miał miejsce w ubiegłorocznym meczu z Palermo. Napastnik „Rossonerich” zerwał wtedy więzadła w kolanie i musiał przejść operację. Przerwa od treningów trwa już blisko pięć miesięcy, lecz zawodnik z optymizmem patrzy w przyszłość. – Wracam za 20 dni, aby pomóc Milanowi. Czuję się dość dobrze. Nie mam żadnych problemów z kolanem. Myślę, że będę do dyspozycji za mniej więcej trzy tygodnie. Wrócę jednak tylko, jeżeli będę gotowy na 100 procent – powiedział „Superpippo”.
Zawodnik ostrożnie podchodzi do tematu powrotu na boisko, gdyż nie chce popełnić błędu z przeszłości, kiedy to zbyt pochopnie zdecydował o powrocie do gry. – Doznałem poważnej kontuzji i nie można w takim wypadku eksperymentować. W przeszłości za wcześnie wracałem po urazach i źle to się kończyło – zakończył Filippo Inzaghi.










