A teraz opuszczamy Niecieczę, aby przenieść się do drugiego z beniaminków, który pewnym krokiem wkroczył na ekstraklasową autostradę, mijając po drodze wszystkich 1-ligowych rywali. Teraz pozostaje pytanie: czy takim samochodem uda mu się bezpiecznie dojechać do mety? Dużą rolę w tym wyścigu odegra kierowca, Piotr Stokowiec, mający do dyspozycji podobny zespół do tego, który w cuglach awansował do najwyższej klasy rozgrywkowej.
Letnie przygotowania
Podczas przedsezonowych przygotowań Zagłębie Lubin zdecydowało się na jedno tygodniowe zgrupowanie w Olandii (28.06), podczas którego „Miedziowi” rozegrali jeden sparing. Zremisowali 2:2 z Pogonią Szczecin (bramki: Papadopulos, Przybecki). Sztab szkoleniowy beniaminka z Lubina poważnie podszedł do letnich przygotowań, gdyż we wszystkich sparingach rywalami były zespoły z ekstraklasy. Pierwsza próba zakończyła się fiaskiem, gdyż Zagłębie uległo Jagiellonii Białystok aż 0:4.
Później było już zdecydowanie lepiej, bowiem w Trzebnicy nieznacznie przegrali ze Śląskiem Wrocław (0:1), czyli kolejnym z „pucharowiczów”. 1 lipca nastąpiło wspomniane przełamanie z Pogonią Szczecin. Trzy dni później podopieczni Piotra Stokowca na własnym boisku pokonali Piasta Gliwice 1:0, po bramce nowego zawodnika, Krzysztofa Janusa. Natomiast ostatni rozegrany sparing zakończył się porażką 1:2 z Górnikiem Zabrze, choć należy dodać pierwszą połowę lubinianie rozegrali w rezerwowym składzie.
Nowi zawodnicy

W porównaniu z ofensywą transferową Termaliki Zagłębie wypada bardzo blado. Do tej pory jedynym pewnym transferem jest Krzysztof Janus, pozyskany z 1-ligowej Wisły Płock, w której był wyróżniającym się zawodnikiem. Bardzo bliski przejścia do „Miedziowych” jest również testowany słowacki bramkarz, 25-letni Martin Polaček, który ma rywalizować o miejsce między słupkami z Konradem Forencem. W sparingach prezentował się na tyle dobrze, że trudno w tym momencie przewidzieć, na którego z nich zdecyduje się Piotr Stokowiec. Z nowych nabytków to byłoby na tyle… Czyżby KGHM tak mocno zakręcił kurek z miedzią pieniędzmi? Do rozpoczęcia sezonu nieco ponad tydzień, a w Lubinie na horyzoncie nie widać potencjalnych wzmocnień. Trudno będzie 1-ligową kadrą zawojować ekstraklasę.
Z klubu odeszli…
Ta rubryka będzie dużo szersza niż poprzednia, co nie jest zbyt dobrą wiadomością dla wszystkich fanatyków lubińskiego klubu. Przede wszystkim z Lubinem pożegnał się lider środka pola, Aleksander Kwiek, który nie dogadał się z włodarzami klubu w sprawie przedłużenia kontraktu, nie zaakceptował nowych warunków i na razie jego przyszłość jest nieznana. Oprócz niego, Zagłębie opuścił Miłosz Przybecki, o którego transferze do Pogoni Szczecin niedawno pisaliśmy. Trzeba jednak przyznać, że 24-letni pomocnik już grywał coraz mniej na zapleczu ekstraklasy, więc jego odejścia raczej nie przyjęto z głębokim żalem, podobnie jak transferu Borisa Godala do Spartaka Trnawa.













