W 1/8 finału Ligi Konferencji Lech Poznań zmierzy się z obecnym wicemistrzem Szwecji IF Djurgardens. „Duma Sztokholmu” świetnie spisała się w fazie grupowej, wygrywając swoją grupę, mając 16 punktów na swoim koncie. Szwedzi nie przegrali żadnego meczu i pokazali, że nie należy ich lekceważyć. Co wiemy o IF Djurgardens? Na jakich polach Lech Poznań powinien upatrywać swoich szans?
Liga szwedzka jest rozgrywana trybem wiosna – jesień. W tym roku IF Djurgardens rozegrał same mecze towarzyskie oraz trzy mecze w Pucharze Szwecji. Dopiero od kwietnia zaczną się rozgrywki Allsvenskan. Mimo wszystko działa to na korzyść „Kolejorza”, ponieważ „Duma Sztokholmu” nie jest jeszcze w regularnym trybie meczowym. Z drugiej strony nie wiemy, czego spodziewać się po Szwedach. Nie pokazali jeszcze pełni swoich możliwości, ponieważ mecze pucharowe nie są odzwierciedleniem obecnej formy drużyny.
Czy IF Djurgardens jest lepszym zespołem od Bodo/Glimt?
W poprzedniej rundzie Lech Poznań mierzył się z norweskim Bodo/Glimt. Był to również wicemistrz swojego kraju w sezonie 2022. W Norwegii tak samo jak w Szwecji zawody rozgrywane są w trybie wiosna – jesień. Można powiedzieć, że są to zespoły klimatem podobne do siebie. Skoro Lech Poznań wcześniej mierzył się z rywalem z Norwegii, a teraz szykuje się pojedynek ze Szwedami, od razu nasuwa się pytanie: Która liga jest lepsza, czy Bodo/Glimt jest mocniejsze od IF Djurgardens?
Zapytaliśmy o to eksperta od piłki szwedzkiej Marka Wadasa: – Jeśli chodzi o umiejscowienie w rankingu, to liga norweska jest wyżej. Śledząc mniej więcej dwie ligi, choć wiadomo, że szwedzką bardziej, uważam, że są chyba raczej porównywalne. Jednakże z lekkim wskazaniem na ligę norweską. Bodo/Glimt w ciągu ostatnich dwóch lat robi bardzo fajne wyniki i trzeba mu to oddać. Jest też Molde, które zawiodło co prawda w tym sezonie, ale jest to obecny mistrz kraju. Ogólnie są to dość porównywalne ligi, może nie tyle co stylem, ile być może poziomem z lekkim wskazaniem na ligę norweską, o czym świadczy również ranking.
– Na pewno Bodo/Glimt jest to ładniej grający zespół. Jeśli chodzi o podobieństwa, to formacja 1-4-3-3, ale styl gry tych drużyn na pewno się różni. Zespół z Norwegii wymienia dużo krótkich podań i jego gra może się rzeczywiście podobać. Natomiast w Djurgardens wygląda to tak, że jest trochę więcej rozwiązań bezpośrednich, więcej dośrodkowań i może nie tyle co pragmatyzmu, ile nie gra jednej piłki i potrafi dostosować się do potrzeb rywala. Mimo wszystko patrząc na same kadry tych dwóch zespołów, to Bodo/Glimt jest nieco lepszym zespołem pod tym kątem.











