Po wtorkowym, spektakularnym zwycięstwie nad Włochami, selekcjoner reprezentacji Brazylii, Dunga, nie mógł nachwalić się postawy pomocnika Elano. Jednocześnie ten niegdyś świetny zawodnik był wielce zdziwiony faktem, iż jego podopieczny nie gra regularnie w klubie.
Na te nieco uszczypliwe komentarze szybko zareagował trener Manchesteru City, Mark Hughes, który stwierdził, że aktualnie ma nieco inną koncepcję budowy drużyny. Jednocześnie zaznaczył, że mimo to Elano jest ważnym ogniwem jego zespołu i jeszcze będzie go potrzebował:
– Zdarza się, iż Elano jest sfrustrowany z powodu absencji w pierwszym składzie. Przejmuje się tym, że nie wybiega na boisko wraz z rozpoczęciem meczu. Musi jednak zrozumieć, że wciąż buduję ten zespół, staram się, by grał jak najlepiej. Mimo wszystko on wie, że jeszcze pokaże w nim swoje umiejętności.
Walijczyk zaznaczył także dobrą postawę Robinho, który był autorem drugiej bramki dla „Canarinhos”. Pierwszą zdobył właśnie Elano:
– Obaj byli niesamowici, cieszę się, że trafiali do włoskiej siatki. Są teraz w dobrej kondycji psychicznej, co jest dla nas bardzo istotne – podsumował.










