Po pierwszej, obfitującej w niewykorzystane sytuacje strzeleckie, serii gier Eredivisie kibice ostrzą apetyty i liczą na grad bramek w drugiej kolejce. Najciekawiej zapowiada się rywalizacja Twente z AZ. Mistrz Holandii, Ajax, powalczy na własnym stadionie z Heerenveen.
AZ znów w hicie kolejki
AZ rozpoczyna sezon 2011/2012 od ciężkich spotkań. Jedno z nich piłkarze Gertjana Verbeeka mają już za sobą, w dodatku zakończone zwycięstwem. Tym razem „Kalmary” wybiorą się do Enschede, by na Grolsch Veste Stadion zmierzyć się z wicemistrzem Holandii, Twente. „Tukkers” konsekwentnie gromadzą punkty i pozostają najrówniej grającą drużyną w Holandii w ostatnich trzech latach. Wynik starcia z AZ jest trudny do przewidzenia, ale może pokazać, czy wygrana piłkarzy Verbeeka z PSV była efektem dobrej gry AZ, czy raczej fatalnej postawy graczy z Eindhoven.
Najmniej ciekawie spośród wszystkich zaplanowanych na drugą kolejkę spotkań zapowiada się starcie Vitesse z VVV-Venlo. Budowany za niemałe pieniądze zespół z Arnhem podejmie jednego z murowanych kandydatów do spadku. Derby południowej Holandii mogą dać odpowiedź na pytanie, czego można spodziewać się po obu drużynach w tym sezonie. Faworytem na pewno są gospodarze, ale fani klubu z Arnhem są już przyzwyczajeni do regularnego zawodzenia ich nadziei.
Pierwszy sprawdzian Ajaksu
Po spacerku w meczu w Doetinchem przed tygodniem, Ajax na Arenie podejmie S.C. Heerenveen. „Fryzowie” mają ambicje, by wreszcie włączyć się do walki o najwyższe cele. Rzeczywiście, trener Ron Jans dysponuje ciekawą kadrą pełną utalentowanych graczy. W pierwszym meczu, w którym rywalem piłkarzy z północy Holandii byli zawodnicy NEC, „Fryzowie” niespodziewanie stracili punkty. Na Arenie również będzie im trudno o zdobycz punktową, więc sezon może zacząć się dla piłkarzy Jansa od okupowania dolnych stref tabeli.
PSV, które przed tygodniem wręcz szokowało nieskutecznością, będzie miało okazję rozstrzelać się przed własną publicznością. Siła ofensywna klubu z Eindhoven powinna bez trudu poradzić sobie z obroną beniaminka Eredivisie. Zapowiada się więc mecz do jednej bramki. Pod warunkiem, że celownik wyregulowali zawodnicy 3. drużyny ubiegłego sezonu, z Wijnaldumem na czele.
Feyenoord po meczu przyjaźni z Excelsiorem i łatwych punktach czeka ciężka przeprawa w starciu z Rodą. Klub Przemysława Tytonia zagra bez zawieszonego za czerwoną kartkę Ruuda Vormera, ale mimo to wydaje się faworytem. Goście mogą triumfować na De Kuip, bo prezentują dojrzalszy futbol, co może pozwolić im już w tym sezonie włączyć się do walki o miejsca 1-5 w końcowej tabeli. Feyenoord to ciągle młoda drużyna pozbawiona w dodatku liderów z ubiegłego sezonu. Stać ich na wygraną przed własną publicznością, choć byłaby to raczej niespodzianka.
Groningen żądne rewanżu
W Groningen naprzeciw siebie staną dwie drużyny, które w zeszłym sezonie mogły rywalizować o miano rewelacji rozgrywek. Piłkarze Petera Huistry po przegranej w meczu z Rodą będą starali się odkupić winy, wygrywając przed własną publicznością z również mającym na koncie słaby występ w pierwszej kolejce ADO. Piłkarze z Hagi mają na razie punkt więcej, ale spotkanie z Groningen może być dla nich przedsmakiem ciężkiego sezonu. Pozbawieni najlepszego strzelca, Dmitrija Bułykina, opuszczeni przez trenera Johna van den Broma, który udał się do Arnhem, są zupełnie inną drużyną. Jeśli z klubu odejdzie jeszcze Wesley Verhoek, ADO będzie musiało skupić się na obronie przed spadkiem. Przegrana rywalizacja z Omonią Nikozja w Lidze Europy udowodniła graczom z Hagi, że muszą realnie ocenić swoje siły i ciułać punkty od pierwszych spotkań.










