Chelsea wygrała 2:1 z Evertonem. Bramki dla gospodarzy strzelili Mata i Torres, a dla gości trafił Naismith.
Dla obydwu zespołów to spotkanie było ostatnim meczem obecnych menedżerów. O odejściu Rafaela Beniteza wiedzieliśmy już dawno, a ostatnio świat obiegła informacja, że David Moyes zastąpi na stanowisku Aleksa Fergusona. Piłkarze Evertonu mieli zapewnione szóste miejsce w lidze, a Chelsea cały czas walczyła o trzecią lokatę.

Szybko rozpoczęła strzelanie Chelsea. Już w 8. minucie do siatki trafił Juan Mata. Najpierw Tim Howard poradził sobie ze strzałem Demby Ba, ale przy dobitce Hiszpana nie miał żadnych szans. Gospodarze nie odpuszczali, w 13. minucie Mata dośrodkowywał w kierunku senegalskiego napastnika gospodarzy. Ba bardzo niestarannie złożył się do uderzenia i nie zdołał oddać strzału.
W 14. minucie mieliśmy już 1.1. Naismith dostał bardzo dobre podanie od Anichebe, wyszedł na pojedynek sam na sam z Petrem Cechem i bez większych problemów pokonał bramkarza. Za ciosem chcieli pójść goście, zza pola karnego uderzał Gibson. Na jego nieszczęście, trafił tylko w słupek. Mecz bardzo się wyrównał, na przemian oglądaliśmy ataki z jednej i drugiej strony.
Chwilę po upływie drugiego kwadransa Frank Lampard kapitalnie podrzucił futbolówkę w kierunku wbiegającego w pole karne Juana Maty. Hiszpan ładnie przyjął piłkę i oddał strzał, z którym poradził sobie świetnie ustawiony golkiper gości. W 39. minucie bardzo groźnie zaatakowali podopieczni Davida Moyesa. Po szybkiej wymianie podań dobrym uderzeniem popisał się Pienaar. Trafił jednak w ustawionego na piątym metrze Davida Luiza. Po wyrównanej pierwszej połowie był remis 1:1.
Drugą odsłonę spotkania lepiej rozpoczęli gospodarze. W 53. minucie po dobrym dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłka trafiła pod nogi Franka Lamparda. Anglik ustawiony na jedenastym metrze oddał strzał bez przyjęcia. Futbolówka przeleciała jednak wysoko nad poprzeczką. Chelsea nie odpuszczała. Dużo zamieszania powstało w polu karnym po uderzeniu Davida Luiza z rzutu wolnego. Piłkę przejął Ivanović, zdołał zejść na prawą stronę i dośrodkować, ale ostatecznie poradzili sobie obrońcy Evertonu.

Goście często próbowali grać długie piłki na Fellainiego. W 63. minucie Belg przyjął futbolówkę klatką piersiową, zwiódł Ivanovicia, wpadł w pole karne, próbował oddać strzał i w ostatniej chwili akcję przerwał wślizgiem Gary Cahill. Chwilę później koszmarnie stracił futbolówkę Ivanović. Przejął ją Baines, po czym szybko zdecydował się na dośrodkowanie do Jelavicia. On oddał strzał wślizgiem, ale nie trafił w bramkę.
W 76. minucie Chelsea wyszła na prowadzenie. Gola zdobył Fernando Torres, dla którego było to pierwsze trafienie w Premier League od grudnia. Z prawej strony dośrodkowywał Oscar, futbolówkę zgrał głową Moses i Torres bardzo mocnym strzałem na krótki słupek pokonał Howarda. Na cztery minuty przed końcem regulaminowego czasu gry głową uderzał Jelavić. Tylko dzięki kapitalnej interwencji Petra Cecha nie oglądaliśmy drugiej bramki dla Evertonu.
Chelsea wygrała 2:1 z Evertonem i zapewniła sobie trzecią lokatę w Premier League. Dzięki temu „The Blues” automatycznie awansowali do Ligi Mistrzów, a Rafael Benitez otrzymał 250 tysięcy premii.