Arsene Wenger nie wyklucza ponownego wypożyczenia Thierry’ego Henry, gdy otworzy się styczniowe okienko transferowe. Byłaby to już trzecia przygoda francuskiej legendy z Arsenalem.

Pogłoski mówiące o ponownym wypożyczeniu francuskiego napastnika przez klub z Londynu pojawiły się już w listopadzie, ale zdaniem samego Thierry’ego za słowami nie poszły czyny. Wenger potwierdził jednak, iż Francuz przyjeżdża trenować wraz z byłą drużyną, bo w Ameryce trwa przerwa w rozgrywkach MLS. Menadżer „Kanonierów” nie zamyka drzwi przed swoim byłym podopiecznym, twierdząc, iż wypożyczenie nie jest niemożliwe:

– Nigdy nie straciłem zainteresowania jego osobą, on ciągle przyjeżdża trenować z nami. Nasze relacje są bardzo bliskie i uważam, że jego zeszłoroczne wypożyczenie do nas było bardzo udane. Trzeba być jednak ostrożnym, aby nie przesadzić, bo kolejny raz może okazać się, że było to już o jeden raz za dużo. Nie wykluczam tego jednak, ale jeszcze o tym nie rozmawialiśmy.
Arsenal łączony jest także ze styczniowymi transferami takich goleadorów jak David Villa czy Demba Ba. Może się więc okazać, iż zabraknie miejsca dla legendy Arsenalu. Wenger pytany o ewentualne wzmocnienia wykazał się typową dla menadżerów o tej porze roku wymijającą odpowiedzią:
– Jakiekolwiek zainteresowanie jakimikolwiek zawodnikami musi być utrzymane w tajemnicy. Nie mogę zdradzić żadnych nazwisk.
Spytany za to o Dembę Ba, odrzekł:
– To nie jest fair mówić o nim w tej chwili. Jeśli spytacie mnie na ten moment, czy go pozyskamy, to powiem: nie.











