Thierry Henry, legenda londyńskich „Kanonierów” postanowił skomentować zachowanie z minionego weekendu, gdzie Emmanuel Adebayor po strzelonej bramce Arsenalowi nie krył swojego zadowolenia i z radości obiegł niemal całe boisko.
Francuz przyznał, że fetowanie byłego zawodnika Arsenalu przy kibicach tego klubu było czymś mało inteligentnym. Jeśli miałby w sobie trochę szacunku dla byłego klubu, to zachowałby się w innym stylu.
– Gdyby nie Arsenal, nie byłbym tym piłkarzem, jakim jestem teraz. Wydaje mi się, że z Emmanuelem jest podobnie. Ciesząc się z bramki na oczach Arsene’a Wengera pokazał, że nie ma dla niego szacunku, bo bez wątpienia wiele mu zawdzięcza. – przyznał Henry na łamach „Sunday Mirror”.
– Wszystko byłoby inaczej, gdyby Adebayor spokojnie wrócił na swoją połowę. Może nawet nagrodzony zostałby brawami. – dodał po chwili.










