Kiedy w zeszłą niedzielę stało się jasne, że Nico Kovac przestanie być trenerem Bayernu Monachium, rozpoczęły się poszukiwania potencjalnego następcy. W mijającym tygodniu tematem przewodnim w niemieckich mediach były potencjalne kandydatury na stanowisko nowego trenera Bawarczyków. Wśród szkoleniowców, którzy mogliby przejąć schedę po Chorwacie, wymieniano takie uznane marki, jak: Jose Mourinho, Massimiliano Allegri, Arsene Wenger czy Erik ten Haag. Spekulacje i poszukiwania wciąż trwają. Tymczasem w dzisiejszym meczu z Borussią Dortmund, podobnie jak w meczu Ligi Mistrzów z Olympiakosem, będzie Hans-Dieter Flick.
Po odejściu Kovaca popularny „Hansi” został mianowany tymczasowym opiekunem ekipy mistrza Niemiec. Nadal jednak nie wiadomo, ile będzie trwała przygoda Flicka w nowej roli. Jedni twierdzą, że władzom Bayernu zależy na natychmiastowym zakontraktowaniu nowego trenera, inni zaś, że Flick poprowadzi drużynę do końca rundy jesiennej albo nawet do końca sezonu.
Klub z Bundesligi w CV
Jako piłkarz Hansi Flick najwięcej występów zaliczył w Bayernie Monachium i FC Koeln. Graczem „Die Roten” był przez pięć lat, w ciągu których udało mu się zanotować 104 występy. Łącznie na poziomie Bundesligi zagrał w 148 spotkaniach. Nigdy nie było mu dane zagrać w dorosłej reprezentacji Niemiec (więcej statystyk z piłkarskiej kariery Flicka znajdziesz TUTAJ) .
Swoją pracę szkoleniową Flick rozpoczął w Victorii Bammental. Był to niewielki klub z małego miasteczka w Badenii-Wirtembergii występujący wówczas na trzecim poziomie rozgrywkowym. Przez kilka lat obecny opiekun Bayernu pełnił funkcję grającego trenera. Jego przygoda z Bammental dobiegła końca w 2000 roku.
Nowy szkoleniowiec Bayernu w swoim CV posiada jeden wpis, który z pozoru powinien zostać uznany za pozytywną laurkę. W końcu przykłady Ralfa Rangnicka czy Juliana Nagelsmanna pokazują, że prowadzenie Hoffenheim daje przepustkę do wielkiej piłki. Zatem jeśli ktoś trenował klub spod Sinsheim przez pięć lat, to powinno znaczyć, że ma pojęcie o futbolu.
I faktycznie, Hansi Flick był szkoleniowcem „Hoffe” przez pół dekady. Z tym, że wówczas była to drużyna trzecioligowa. Zresztą na trzeci poziom rozgrywkowy „Wieśniaki” awansowały w sezonie 2000/2001 pod wodzą obecnego trenera Bayernu. Przez pięć lat rządów Flicka Hoffenheim plasowało się w czołówce rozgrywek Regionaliga Sued (wtedy jeszcze nie istniała 3. Bundesliga). Jednak zespołowi ani razu nie udało się zbliżyć do miejsca premiowanego awansem na zaplecze 1. Bundesligi.










