W grupie C rywalizować będzie między innymi Francja, która jest jednym z faworytów do zdobycia mistrzostwa świata. Przepaść pomiędzy „Trójkolorowymi”, a ich przeciwnikami jest spora, ale to nie oznacza, że w spotkaniach z udziałem czterech drużyn zabraknie emocji.
FRANCJA
Największy atut – kompletna kadra. „Trójkolorowi”, podobnie jak Niemcy czy Hiszpania, mogą zestawić trzy niemal identyczne jedenastki, które walczyłyby o najwyższe cele na turnieju. Nie trzeba więc wspominać, że Didier Deschamps ma wielu świetnych zawodników do swojej dyspozycji. Szeroka ławka rezerwowych może mieć kluczowe znaczenie w końcowych fazach turnieju, a przecież nikt we Francji nie spodziewa się, że drużyna odpadnie w momencie, gdy turniej jeszcze nie nabierze rozpędu.
Największy problem – problemy w defensywie. Hugo Lloris w ostatnich miesiącach był krytykowany za proste błędy podczas spotkań Premier League. W reprezentacji zawiódł podczas rywalizacji ze Szwecją czy Włochami. Podstawowi boczni obrońcy powracają po poważnych kontuzjach, zmiennicy nie są na tyle doświadczeni w meczach reprezentacyjnych. Środkowi defensorzy są mało zgrani, w dodatku po ciężkich lub mniej udanych sezonach. To wszystko sprawia, że Francuzi mogą się obawiać o postawę zawodników broniących dostępu do swojej bramki.
https://twitter.com/LesNews/status/1003983548259368961
Gwiazda – Antoine Griezmann. Król strzelców poprzednich mistrzostw Europy. Nadzieja francuskich kibiców na mundialu w Rosji. W ostatnich tygodniach był bohaterem Atletico Madryt, gdy zapewnił swojemu klubowi zwycięstwo w minionej edycji Ligi Europy. Teraz jest na oczach całego kraju znad Sekwany, to na jego barkach spocznie odpowiedzialność za ofensywne poczynania drużyny na mistrzostwach świata i to on ma przyczynić się do drugiego triumfu w tej imprezie w historii francuskiej reprezentacji.
Potencjalne odkrycie – Kylian Mbappe. Niektóre osoby może zdziwić ten wybór, jednak już spieszymy z wytłumaczeniem. 19-letni zawodnik zdobył już dwa mistrzostwa Francji, jest podstawowym piłkarzem Paris Saint-Germain, które tego lata zapłaci za niego 180 milionów euro. Jednak popularny „Donatello” do tej pory nie odgrywał w kadrze znaczącej roli. Teraz, dzięki swojej niebywałej boiskowej dojrzałości oraz posiadanym umiejętnościom, może pokazać całemu światu (oraz Deschampsowi) przydatność w najdroższej kadrze mundialu, według portalu Transfermarkt.










