Ajax Amsterdam stracił miano drużyny niepokonanej w obecnym sezonie Eredivisie. Piłkarze Franka de Boera przegrali w wyjazdowym spotkaniu z FC Groningen. Kluczowym momentem była 61. minuta, kiedy przewinienie w polu karnym dało gospodarzom rzut karny i skończyło się wyrzuceniem z boiska piłkarza Ajaksu.

FC Groningen rozpoczęło spotkanie od mocnego uderzenia. Gospodarze starali się szybko zdobyć bramkę i powinni to zrobić już w 7. minucie. Świetne dośrodkowanie z rzutu rożnego, wykonywanego przez Dusana Tadicia, nie potrafił zamienić na gola Virgil van Dijk. Obrońca Groningen uderzył piłkę głową, ale nie trafił w światło bramki. Ajax mógł natychmiast się zrewanżować. W dobrej sytuacji znalazł się Miralem Sulejmani. Serbski skrzydłowy próbował przerzucić piłkę nad interweniującym Brianem van Loo, ale nieznacznie się pomylił.
W 19. minucie pierwszy raz dał znać o sobie David Texeira. Urugwajczyk zamykał strzałem zza pola karnego podanie Leandro Bacuny. Po jego uderzeniu piłka przeleciała jednak wysoko nad poprzeczką bramki Kennetha Vermeera. Chwilę później boisko opuścił kontuzjowany Kolbeinn Sigthorsson. Jego miejsce zajął Dmitri Bułykin.

Ajax zaczął dłużej utrzymywać się przy piłce. Piłkarze Franka de Boera próbowali wykorzystać dobrą grę Bułykina tyłem do bramki. W 29. minucie dobra akcja zapoczątkowana przez Rosjanina mogła zakończyć się bramką Boerrigtera, ale były piłkarz RKC dał się wyprzedzić obrońcy. Kolejna próba Ajaksu to dość zaskakujący strzał z dystansu Jana Vertonghena. Belg strzelił silnie z ok. 25 metrów, a Brian van Loo miał spore problemy z interwencją i musiał odbijać piłkę do boku.
Przed przerwą miały miejsce jeszcze dwie sytuacje strzeleckie. Najpierw rzut wolny z okolicy narożnika pola karnego wykonywał Christian Eriksen. Mało widoczny wcześniej Duńczyk zdecydował się na bezpośrednie uderzenie, ale nie trafił w światło bramki van Loo. Po przeciwnej stronie główkował z bliska Bacuna, ale również brakowało mu precyzji.
Pierwsza połowa spotkania nie zachwyciła. Nie padła ani jedna bramka, akcje były szarpane, żadnej drużynie nie udało się osiągnąć zdecydowanej przewagi. Zapowiadane przed spotkanie jako emocjonujące pojedynki skrzydłowych Gronigen z bocznymi obrońcami Ajaksu ograniczyły się do pojedynczych zrywów. Vurnon Anita i Gregory van der Wiel mieli kilka razy problemy z Dusanem Tadiciem i Leandro Bacuną, ale piłkarzom Groningen brakowało dokładności, by zakończyć sytuacje strzeleckie golami.











