Na dzisiejszej konferencji zorganizowanej wspólnie przez Górnika Zabrze oraz dyrekcję Stadionu Śląskiego poinformowano, że jednym z pierwszych spotkań, jakie zostanie rozegrane na zmodernizowanym Stadionie Śląskim, będzie starcie Górnika z zespołem AS Roma.
Zarówno władze Górnika, jak i Stadionu Śląskiego potwierdziły, że mecz z Górnika z Romą jest już pewny, a do uzgodnienia pozostaje jedynie termin. − Dziś zaczynamy współpracę ze Stadionem Śląskim. Jednym z pomysłów, który postanowiliśmy zrealizować, jest mecz Górnik Zabrze − AS Roma. Takie spotkanie się odbędzie, a jedyne pytanie brzmi: kiedy. Plany co do organizacji takiego meczu były już dawno, ale Górnik próbował robić to sam i nie wyszło. Teraz wspomagamy się profesjonalistami z „4 Business Team” − powiedział prezes Górnika Łukasz Mazur.

Według dyrektora Stadionu Śląskiego, Marka Szczerbowskiego, dokładna data będzie znana 15 kwietnia. Jednak prawdopodobnie do spotkania pomiędzy czternastokrotnym mistrzem Polski i czołową drużyną włoskiej Seria A dojdzie po zakończeniu mistrzostw Europy w 2012 roku. − 15 kwietnia 2011 otrzymam konkretną informację, kiedy odbędzie się pierwsza impreza na nowym Stadionie Śląskim. Wtedy będę mógł przekazać prezesowi Mazurowi dokładny termin, kiedy mógłby się odbyć mecz Górnika z Romą − dodał dyrektor WOKiS Stadion Śląski w Chorzowie, Marek Szczerbowski.
Przedstawiciel 4 Bussines Team, Grzegorz Bartosz, dodał, że w dopięciu szczegółów z zespołem z Rzymu pomaga Zbigniew Boniek: − Wstępne rozmowy z Romą były prowadzone i jesteśmy w ciągłym kontakcie. Będziemy się posiłkować osobą pana Zbigniewa Bońka, który zadeklarował chęć pomocy przy organizacji tego meczu. Istotne dla nas jest to, żeby mecz odbył się w dogodnym terminie.
Górnik w 1970 roku stoczył trzy legendarne boje z zespołem AS Roma w Pucharze Zdobywców Pucharów. Wszystkie te pojedynki zakończyły się remisem, więc o ostatecznym awansie zadecydował rzut monetą. Więcej o sukcesach Górnika w ówczesnej edycji europejskich pucharów można przeczytać, klikając w poniższy link.
FjW: Jedyny polski finał











