Górnik Zabrze opiekuje się pozycją lidera w PKO BP Ekstraklasie. Zawodnicy Michala Gašparika chcieliby przed przerwą na reprezentację spoglądać na wszystkich z góry. Czy Legia Warszawa pozwoli na realizację tych planów. Nadszedł czas na polski klasyk! Kto wyjdzie zwycięsko w 162. konfrontacji pomiędzy tymi zespołami?
Domówka kontra delegacja
Górnik Zabrze ma problemy na własnym stadionie. Stadion przy ul. Roosevelta jest twierdzą, która była już dwukrotnie podbijana w tym sezonie. Motor Lublin i Bruk-Bet Termalica Nieciecza pokonywały zabrzan. Michal Gašparik wypracował dziewięć na piętnaście możliwych punktów. „Trójkolorowi” mogą się chwalić lepszymi zbiorami na wyjazdach. Z pięciu takich spotkań wracali z 10 „oczkami”.
Legia Warszawa cierpi na wyjazdach w tej kampanii. Zespół Edwarda Iordănescu nie strzela oraz nie zdobywa satysfakcjonującej liczby punktów. Legioniści wyszarpali z czterech delegacji tyle samo punktów co rozegranych meczów. Bilans bramkowy nie zachwyca, bo opiewa na cztery gole strzelone i tyle samo straconych. Cracovia i Wisła Płock znajdowały receptę na pokonanie ekipy rywalizującej w Lidze Konferencji. Czy Legia Warszawa powtórzy wyczyn z Kielc i zwycięży na obiekcie rywala?

Stabilność kontra rotacja
Górnik Zabrze prezentuje się kompletnie inaczej niż jego niedzielny rywal. Michal Gašparik ustabilizował swoją pierwszą jedenastkę. Zawodnicy wiedzą, kogo maja po swojej lewej i prawej ręce. Oni czują się na boisku i poruszają się po murawie ze świadomością zachowań partnerów. Kibice zabrzan wypowiadają w ciemno graczy, którzy wybiegną na następny mecz. Patrik Hellebrand, Erik Janža, Josema i Jarosław Kubicki – to czterech filarów tej drużyny, którzy wystąpili w każdym meczu tego sezonu ligowego. Do tego dodajmy Marcela Łubika, który bronił w każdej kolejce PKO BP Ekstraklasy.
Edward Iordănescu szyje z tygodnia na tydzień, a nawet z meczu na mecz. Jedynym wyjątkiem jest pozycja bramkarza, bo Kacper Tobiasz zabarykadował bramkę Legii Warszawa. Rumuński trener rotuje swoimi piłkarzami i robi to permanentnie. W realiach burzliwego okienka transferowego i piłkarzy odchodzących i przychodzących nadchodzi czas na stabilizację. Bartosz Kapustka dostaje minuty w każdej kolejce w zmaganiach o mistrzostwo Polski. Kto obok niego w środkowej linii? Chętnych jest cała masa, a wybór należy do Edwarda Iordănescu.
Wprowadził sporo zamieszania szkoleniowiec zwycięzcy Pucharu Polski wystawionym składem na czwartkowy mecz w Lidze Konferencji. Czy ta chwila odpoczynku dla podstawowych piłkarzy przyniesie bardzo cenne trzy punkty oraz triumf w prestiżowej rywalizacji?
Liczby kontra jakość boiskowa
Górnik Zabrze vs. Legia Warszawa będzie meczem, o którym można powiedzieć, że będzie to mecz liczb z jakością boiskową. Goście nie królują w statystykach indywidualnych, bo rotacja nie pozwala im na wybicie się w poszczególnych rubrykach. Edward Iordănescu polega na umiejętnościach swoich podopiecznych i ich dyspozycji. U górników ten obraz maluje się inaczej. Patrik Hellebrand bryluje w rubryce podań i przechwytów. Erik Janža plasuje się w czołówce kluczowych zagrań, a nikt nie strzelił tylu goli lewą nogą co Ousmane Sow.











