W przedostatnim meczu 10. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Górnik Zabrze wygrał na własnym boisku z Zawiszą Bydgoszcz 3:2. Zabrzanie udowodnili, że będą dzielnie gonić uciekającą Legię. Dla „Górników” strzelali Kosznik (9. minuta), Zachara (48. minuta) i Sobolewski (93. minuta), a dla bydgoszczan Vasconcelos (5. minuta) i Dudek (69. minuta).

Mecz zdecydowanie lepiej zaczęli goście z Bydgoszczy. Już w 4. minucie mocno uderzył Masłowski, ale Steinbors był na posterunku. 60 sekund później mieliśmy pierwszą bramkę w tym spotkaniu. Po zagraniu ręką Olkowskiego we własnym polu karnym sędzia podyktował „jedenastkę”. Vasconcelos pewnie wykorzystał rzut karny i w 5. minucie było 1:0 dla gości. Odpowiedź zabrzan była piorunująca. Gancarczyk wrzucił piłkę na krótki słupek, tam podanie przedłużył Nakoulma, a całą akcję zamykał Kosznik i w 9. minucie było już 1:1. Chwilę po pierwszym kwadransie spotkania Zawisza został bardzo osłabiony. W wyniku kontuzji boisko musiał opuścić najlepszy strzelec drużyny, Vasconcelos. Jego miejsce zajął Geworgian. Górnik z minuty na minutę dominował coraz bardziej. Nakoulma siał prawdziwe spustoszenie w szeregach obronnych gości. Był praktycznie wszędzie. Na kilka sekund przed końcem pierwszej połowy świetną okazję miał właśnie reprezentant Burkina Faso, ale Kaczmarek bardzo dobrze interweniował.

Pierwszą połowę zdominował Górnik Zabrze. Na szczególne wyróżnienie zasłużyli Kosznik, Olkowski i szalejący wszędzie Prejuce Nakoulma. Kluczowym momentem w pierwszej połowie było zejście z boiska Vasconcelosa. Od tego momentu siła ofensywna Zawiszy diametralnie osłabła. Portugalczyk doznał kontuzji mięśnia przywodziciela i może na dłużej wypaść ze składu „Niebiesko-czarnych”. Górnik na drugą połowę mógł czekać z optymizmem, bo wydawało się, że gol dla gospodarzy to tylko kwestia czasu.












