Klub z Dolnego Śląska ma w swojej historii epizod w ekstraklasie. W sezonie 2003/2004 zielono-czarni zajęli 12. miejsce w najwyższej klasie rozgrywkowej. Baraże o utrzymanie przegrali dwa razy po 0:4 z Cracovią i skończyła się ich przygoda z elitą. W kolejnych latach spadali coraz niżej, a na dłużej w ostatnich sezonach zadomowili się w 3. lidze. Jednak w kampanii 2018/2019 udało im się awansować do drugiej ligi. W pierwszym roku gry na trzecim szczeblu rozgrywkowym Górnik zajął 11. miejsce i był drużyną środka tabeli. Zawsze mówi się, że drugi sezon jest trudniejszy dla beniaminków, ale jak widać, w przypadku polkowiczan jest zupełnie odwrotnie.
Widać, że klub jest w ostatnich latach spokojnie budowany. Awansował z czwartej do trzeciej ligi. Rok temu udało się wejść jeszcze szczebel wyżej. I patrząc na poczynania Górnika Polkowice jesienią tego roku, będą się oni bardzo mocno liczyć w walce o awans na zaplecze ekstraklasy. Jednak nic nie zapowiadało, że w grudniu ta drużyna będzie w takiej sytuacji. Początek rundy w wykonaniu zielono-czarnych był dość średni i dopiero od czwartej serii gier…
…rozpędzili się
W czterech pierwszych kolejkach górnicy wygrali dwa mecze, a dwa przegrali. Bilans wychodził więc na remis. Jednak wtedy rozpoczęła się niesamowita seria. Polkowiczanie odnotowali dziesięć kolejnych meczów bez porażki. Co więcej, zremisowali tylko raz, a dziewięciokrotnie schodzili z boiska na tarczy. Widać, że polkowiczanie musieli wziąć rozbieg, ale kiedy się już rozpędzili, to są nie do zatrzymania. Pokazują to choćby statystyki bramkowe. Górnik ma drugą największą liczbę zdobytych bramek – 31 (GKS Katowice – 33). Natomiast defensywą dysponują najlepszą w lidze, tracąc tylko 11 goli.
Nie jesteśmy w stanie na tę chwilę ocenić siły Górnika na tle najlepszych drużyn. Patrząc na pierwszą szóstkę, czyli zespoły obecnie zajmujące miejsca dające awans lub baraże, górnicy mierzyli się z trzema ekipami z pięciu. Polkowiczanie pokonali Sokół Ostróda i Skrę Częstochowa, jednak musieli uznać wyższość wicelidera rozrywek – GKS-u Katowice. W dniu dzisiejszym Górnik zagra w Suwałkach z Wigrami, a trzy kolejki później, ale już w przyszłym roku, podejmie Chojniczankę Chojnice. Po tych dwóch meczach będziemy w stanie już realnie ocenić siłę zespołu z Dolnego Śląska.
W obecnej chwili Górnik Polkowice ma 13 punktów przewagi nad siódmym zespołem w tabeli 2. ligi, czyli nad miejscem, które nie daje nawet baraży o premię do Fortuna 1. Ligi. To duża zaliczka i jeśli polkowiczanie utrzymają formę na wiosnę, to na pewno będą o ten awans walczyć. Jednak czy obecny lider jest w stanie utrzymać pierwsze, a w najgorszej opcji drugie miejsce w tabeli, aby bezpośrednio awansować na zaplecze ekstraklasy? Wydaje się, że największymi rywalami w tej batalii będą GKS Katowice, Chojniczanka i dzisiejszy przeciwnik Górnika – Wigry Suwałki.










